500 metrów strachu na drodze w Tłuczani. Dwa dni, pięć kolizji… jest nagranie

Jest jedno miejsce w Tłuczani, gdzie wypadki co praktycznie „norma”. Właściciel nieruchomości przy tak zwanym „punkcie zero” zamontował nawet monitoring, by móc dokumentować niebezpieczeństwo na jakie narażony jest przechodzień czy kierowca.
Tylko w ciągu dwóch dni doszło tam do co najmniej dwóch kolizji, w których ucierpiało kilka osób. Miejsce jest tak niebezpieczne, że właściciel stojącej w przy nim nieruchomości zamontował monitoring, który dokumentuje zdarzenia drogowe powodujące „gęsią skórkę” na rękach. Chodzi o Tłuczań „Zadziele”, gdzie 16 i 17 lipca doszło do poważnych kolizji drogowych, o których pisaliśmy TUTAJ.
To nie koniec. Pech chciał, a może raczej brawura kierowców, którzy nie dostosowali jazdy do warunków panujących na drodze, że w tej samej miejscowości, na odcinku nie dłuższym niż 500 metrów, doszło do jeszcze trzech innych zdarzeń drogowych.
Mieszkańcy Tłuczani liczą, że budowa chodnika i remont drogi mógłby rozwiązać niebezpieczną sytuację w ich miejscowości.
Patrząc jednak na wyczyny aut umieszczone przez strażaków ochotników z Tłuczani na Facebooku, trudno orzec czy kierowcom tych samochodów robiłoby różnicę na jakiej nawierzchni pędzą. Cud, że w tych wypadkach nikomu nie stało się nic zagrażającego życiu.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








