#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dramat burmistrza Wadowic! Chyba jednak nie sprzeda wysypiska w Choczni

Burmistrzowi Wadowic sypie się pomysł sprzedaży wysypiska śmieci w Choczni. Na kilka dni przed nadzwyczajną sesją, nie ma poparcia radnych. Komisje rady negatywnie zaopiniowały jego projekt.

Mateusz Klinowski nie miał dziś wesołej miny na trwającym blisko trzy godziny posiedzeniu połączonych komisji Rady Miejskiej. Komisje opiniowały przygotowaną przez niego uchwałę o sprzedaży udziałów gminy w spółce EKO, zarządzającej wysypiskiem śmieci.

Co ciekawe, jeszcze wczoraj wydawało się, że Klinowski ma większość w radzie proponując uchwałę o sprzedaży. W zeszłym tygodniu udało się jego grupie odwołać przewodniczącego rady Józefa Cholewkę i wybrać na to stanowisko Roberta Malika.

Ale w piątek podczas obrad połączonych komisji inicjatyw społecznych, gospodarczej i rolnictwa okazało się, że po zbudowanej w zeszłym tygodniu większości już niewiele zostało.

Pod obrady komisji trafiła uchwała Klinowskiego o sprzedaży udziałów w spółce EKO. Burmistrz chce sprzedać wysypisko, bo nie widzi możliwości dalszego rozwoju spółki. Już teraz w EKO 51 procent udziałów ma prywatna spółka Empol, która chce rozbudować wysypisko i wyciąga do gminy rękę po pieniądze na nowe inwestycje (ok. 4 mln zł) takie jak budowę nowej niecki na odpady.

W tej sytuacji burmistrz postanowił pozbyć się udziałów w wysypisku, bo jak twierdzi gminy nie stać na dokładanie do EKO. Zrobił nawet wycenę 49 procent udziałów, z której wynika, że są one warte 6,5 mln zł. Burmistrz obiecał, że za taką kwotę będzie chciał sprzedać udział w wysypisku.

Ale podczas obrad komisji stało się coś, czego chyba sam Klinowski nie przewidział. Na posiedzenie przyszli przedstawiciele firmy Empol, których radni można by rzec postawili przed ogniem pytań. Leszkowi Ratajowi, dyrektorowi ze spółki Empol nie udało się rozwiać wątpliwości radnych związanych ze sprzedażą majątku gminnego.

Efekt trzygodzinnej dyskusji widać było w glosowaniu nad opinią do uchwały burmistrza Klinowskiego. I tu niespodzianka. W trzech komisjach burmistrz przegrał głosowania. Radni albo wstrzymywali się od głosu, ale byli przeciwni. Jedyną osobą, która popiera sprzedaż udziałów w wysypisku, jest radna Aneta Wysogląd z komitetu burmistrza.

To zły prognostyk dla burmistrza przed sesją w środę, na której ma być głosowana jego uchwała, od teraz posiadająca negatywne opinie komisji rady. Jeśli nie uda mu się zebrać większości, jego uchwała upadnie, gmina ocali swoje udziały w spółce EKO, a włodarz miasta poniesie spektakularną porażkę.