Burmistrz i jego radni na bakier z Konstytucją. Wojewoda unieważnił ważną uchwałę

Wojewoda małopolski Józef Pilch unieważnił wybór Roberta Malika na przewodniczącego Rady Miejskiej w Wadowicach. Uzasadnienie prawników wojewody jest druzgocące dla burmistrza Klinowskiego, jego mecenasa i radnych, którzy uczestniczyli w procederze wymyślania prawa. I to nie byle jakiego prawa, bo niezgodnego z Konstytucją Rzeczpospolitej.
Czy w Wadowicach obowiązują jeszcze demokratyczne standardy prawa? Jeśli patrzeć na decyzję wojewody małopolskiego, to odpowiedź jest prosta. Nie obowiązują W Wadowicach prawo wymyśla burmistrz Klinowski, jego prawnik i radni. Tym samym złamano podstawową zasadę konstytucji Rzeczpospolitej.
Zgodnie z art. 2 konstytucji Rzeczypospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, zgodnie zaś z art. 7 organy władzy publicznej działają w granicach i na podstawie prawa. Oznacza to, iż każde działanie organu władzy, w tym także rady gminy, musi być oparte w obowiązującym prawie – czytamy w piśmie wojewody uzasadniającym unieważnienie uchwały o wyborze radnego Roberta Malika na przewodniczącego Rady Miejskiej.
Skargę w sprawie wyboru przewodniczącego rady złożył do wojewody małopolskiego klub radnych PiS. Wojewoda wezwał zatem samorząd, w tym burmistrza Wadowic Mateusza Klinowskiego do wyjaśnień.
31 sierpnia na nadzwyczajnej sesji grupa 7 radnych współpracujących z burmistrzem złożyła wniosek i odwołała w głosowaniu przewodniczącego Józefa Cholewkę, a następnie dokonali w to miejsce wyboru Roberta Malika. Radni burmistrza, zresztą za jego namową, mogli popełnić poważny błąd proceduralny.
Zamiast po odwołaniu Józefa Cholewki przekazać przewodniczenie sesji wiceprzewodniczącemu rady Otto Gurdkowi, wybrali spośród siebie najstarszego radnego prowadzącego dalsze obrady. Zrobili to, ponieważ w tamtej chwili Otto Gurdka nie było na sali, a burmistrz Mateusz Klinowski i jego prawnik przekonali radnych, że „najstarszy” radny powinien prowadzić sesję. Tyle tylko, że jak wskazał w skardze do wojewody klub PiS, takiej procedury nie ma w prawie samorządowym, a burmistrz i jego prawnik po prostu sobie ją wymyślili. W ten sposób prowadzącym obrady został kolejny najstarszy radny Paweł Stopa, który doprowadził do podjęcia kolejnej uchwały o wyborze Roberta Malika na przewodniczącego.
Zważyć należy, iż przepisy ustawy o samorządzie gminnym nie określają wprost sytuacji, kto ma prowadzić obrady rady gminy w sytuacji odwołania przewodniczącego i nieobecności nieodwołanych wiceprzewodniczących rady. Niemniej jednak można przyjąć, iż w sytuacji odwołania tylko przewodniczącego rady sesję może prowadzić wcześniej wskazany wiceprzewodniczący, bądź też wiceprzewodniczący najstarszy wiekiem – jeżeli wskazania takiego nie było – czytamy w uzasadnieniu pisma wojewody, które dotarło do Rady Miejskiej w Wadowicach.
Zdaniem prawników wojewody sytuacja jest jasna. Złamanie podstawowej zasady „państwa prawa” prowadzi do takich konsekwencji, że wybór Roberta Malika jest nieważny.
Tylko osoby pełniące określone przez ustawę o samorządzie gminnym lub wyraźnie wskazane przez ustawy, mogą skutecznie podejmować działania oficjalne związane ze zwołaniem czy też prowadzeniem obrad rady gminy i tylko obrady z formalnym i ustawowo wskazanym udziałem tych osób mogą prowadzić do skutecznego podejmowania legalnych uchwał – czytamy w decyzji wojewody Józefa Pilcha.
Dla radnych, którzy brali udział w omijaniu Konstytucji i burmistrza Mateusza Klinowskiego, który chwali się doktoratem z prawa, rozstrzygnięcie wojewody jest miażdżące i kompromitujące. Co prawda decyzja nie jest prawomocna i można się od niej odwołać do sądu, ale to grozi dalszym paraliżem Rady Miejskiej w Wadowicach, która już nie zbiera się na sesjach. Ostatnią odwołano.
Wszystko to można było przewidzieć. I przewidziała między innymi studentka III roku Wydziału Prawa i Administracji UJ, która dzień po wydarzeniach na sesji dokładnie opisała, jaki będzie scenariusz takiego działania burmistrza, jego prawnika i radnych. Klinowski kpił z niej i obrażał na Facebooku. Tymczasem okazuje się, że studentka ma większą wiedzę o prawie samorządowym niż doktor prawa, jego prawnik i niby doświadczeni radni.
O komentarz w tej sprawie zapytaliśmy radnego Roberta Malika, który dał twarz do tej kompromitującej rozróby w samorządzie.
Dziękuję, do widzenia – usłyszeliśmy w odpowiedzi.
Ponadto w rozmowie z nami Robert Malik twierdził, że nic nie wie o decyzji wojewody unieważniającej jego wybór. Może by ktoś oficjalnie go poinformował? I na koniec. Ciekawe, czy spokojnie zaśnie dziś Paweł Stopa, niby najstarszy radny w Radzie Miejskiej, jeden z głównych architektów wyboru Roberta Malika na przewodniczącego.
Na piątek (7.10) wiceprzewodnicząca rady Maria Zadora zwołała sesję. Radni mają wybierać nowego przewodniczącego Rady Miejskiej w Wadowicach.
ZOBACZ TUTAJ. O tym, jaki będzie rozwój wypadków joomla.wadowice24.promo-peak.ovh pisały już na drugi dzień po sesji, ale burmistrz kpił sobie z tego. I znów nie miał racji.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








