W Łękawicy czekają na chodnik i mają już dosyć. Zebrali 400 podpisów, zorganizują protest

Od kilku lat w Łękawicy mieszkańcy domagają się budowy chodników wzdłuż drogi powiatowej. Teraz stracili już cierpliwości i zebrali 400 podpisów pod petycją do władz samorządowych, by te w końcu zajmą się ich problemem.
Sprawa chodników regularnie jest poruszana na zebraniach wiejskich i sesjach Rady Gminy w Stryszowie. W ostatnim czasie determinacja mieszkańców jest coraz większa, a cierpliwość powoli się kończy. Jak powtarzają droga powiatowa w ostatnich latach staje się coraz bardziej ruchliwa, a oni martwią się o bezpieczeństwo pieszych, w szczególności dzieci.
Droga powiatowa nr 1731K Stryszów – Klecza Dolna jest w Łękawicy głównym ciągiem komunikacyjnym, a wielu miejscach jest niebezpieczna. Mieszkańcy chcieliby chodniki wzdłuż całej drogi, ale są realistami i zdają sobie sprawę, że powiatu nie stać na taką inwestycję.
Priorytetem jest dla nas budowa chodnika na odcinku od Szkoły Podstawowej w stronę Stryszowa, to odcinek zaledwie 200 metrów, ale bardzo niebezpieczny. Są tam dwa ostre zakręty, nie ma poboczy, a w dodatku znajduje się tam przejście dla pieszych, przez które codziennie przechodzą dzieci do szkoły podstawowej. Tylko czekać na nieszczęście – mówi jeden z mieszkańców Łękawicy.
W ostatnich latach znacznie wzmógł się ruch samochodowy. Łękawica rozwija się, z każdym rokiem wzrasta ilość mieszkańców, dodatkowo na ukończeniu jest budowa Zbiornika Świnna Poręba, co też nie jest bez znaczenia.
Gmina planuje inwestycje związane z turystyką wokół terenu zbiornika, dla potencjalnych turystów przejazd przez Łękawicę będzie jednym z najszybszych sposobów dotarcia do miejsc rekreacji. Ogromne znaczenie ma tutaj również ruch pieszych, chcących aktywnie uprawiać sport. Osoby biegające, uprawiające nordic walking, rowerzyści są tutaj codziennością. W bardzo wielu miejscach pobocza są wąskie, lub praktycznie ich nie ma.
Dotychczasowe apele mieszkańców niestety nie przynoszą efektów. Prace przy drogach powiatowych kończą się na razie na uzupełnianiu poboczy kruszywem gdzie i tak po maksymalnie dwóch tygodniach wszystko zostaje wypłukane lub rozjeżdżone przez samochody.
W imieniu mieszkańców aktywnie w sprawę chodników zaangażował się radny Krzysztof Adamczyk. Jak mówi dotychczasowe pisma i interpelacje nie przynoszą efektów. Liczy, zę to się zmieni. Teraz mieszkańcy zebrali 400 podpisów pod petycją do Starostwa Powiatowego w Wadowicach.
W ubiegłym tygodniu otrzymałem odpowiedź na jedno z moich ostatnich pism, gdzie poinformowano mnie, że kwestia chodnika będzie brana pod uwagę w przyszłym roku po zatwierdzeniu budżetu. Są to jednak jak dla mnie kolejne obietnice, a mieszkańcy słusznie domagają się zdecydowanej deklaracji” – komentuje sprawę radny Krzysztof Adamczyk – Cieszę się z licznie podpisanej petycji mieszkańców, to na pewno będzie dodatkowym argumentem dla radnych powiatu za wdrożeniem inwestycji w życie.
Mieszkańcy nie mają zamiaru się poddać, w przypadku dalszej bezczynności władz biorą pod uwagę nawet organizację protestów i blokady drogi powiatowej.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








