#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Co za czasy! Skawa gra przy niemal pustych trybunach [A Klasa]

Przyjechali, zobaczyli, zwyciężyli… Piłkarze Babiej Góry to kolejna drużyna z A-Klasy, która wypożyczyła sobie Skawę na jej własnym terenie. Choć w tym meczu wadowiczanie próbowali coś strzelić, znów nie wychodziło. Gorzej, że kibice przestali przychodzić na mecze Skawuli.

Choć to tyko A-Klasa miło byłoby, gdyby piłkarze Skawy czui wsparcie kibiców. Ale ci ostatnio raczej omijają stadion na Błoniach. Tak było w sobotę (5.11), gdy na stadionie Panczakiewicza więcej było fanów gości z Suchej beskidzkiej niż Skawuli.

O pierwszej połowie spotkania Skawy z Babią Górą najlepiej napisać, że się odbyła. Niedokładność, nerwowość w grze, proste błędy, niecelne podania – tymi słowami można śmiało opisać poczynania obu zespołów. Lepiej w tym chaosie czuli się gospodarze – w 9. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Babiej Góry do strzału głową doszedł Szymon Żuk, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Sześć minut później po fatalnym błędzie Tomasza Ścieszki piłkę przejął Żuk i zdecydował się na strzał (niecelny) z 17. metrów.

Co wy to gracie?! – nie dowierzał zza linii bocznej boiska trener Babiej Góry Sławomir Bączek.

Pewnie gdyby mógł w tym momencie wprowadzić wszystkich rezerwowych, to by to uczynił. Babia Góra grała po prostu słabo, a Skawa, którzy przed tym meczem była na przedostatnim miejscu w tabeli też udowadniała, że nieprzypadkowo tam się znajduje.

Drugą połowę Skawa rozpoczęła od ataku. Wadowice próbowały ukarać strzałami z dystansu bramkarza Babiej Artura Kachnic, bo zauważyli, że ma zwyczaj wychodzić daleko od bramki, gdy piłka toczy się bliżej środka pola. Jeden taki strzał mógł zakończyć się bramką dla Skawy, ale Kachnic w porę się zreflektował i przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Skawa miała jeszcze kilka sytuacji, po której mogła paść bramka, ale albo zabrakło szczęścia, albo dobrego wykonania. Babia Góra w tym dniu też nie potrafiła popisać się skutecznością i jedyna bramka jaka padła w tym meczu, to po strzale z rzutu karnego, który z zimną krwią wykonał dla Babiej Ścieszka. Do bramkarza Skawy Pietrzaka nie można mieć pretensji, bo i tak w sobotę (5.11) popisał się kilkoma dobrymi interwencjami.

Po przegranej Skawy 0:1 z Babią Górą piłkarze z Wadowic nadal okupują dół tabeli A-Klasy.

Z kolei w niedzielę Relaks Wysoka podejmując u siebie Roczyny wygra wysoko 6:0.  Bramki dla Relaksu dwukrotnie trafiając do bramki strzelali Wiktor Serwic i Kamil Mazurek i Michał Gaudyn. Wysoko wygrała tez Olimpia 4:1, która w Choczni grała z Leskowcem Żyki. Bramki dla Choczni zdobyli Woźniak, Zając, Czyżowski i K.Góra. Od 75 minuty Rzyki grały w „dziesiątkę”.

A Klasa, kolejka 14 – 5-6 listopada

Skawa Wadowice

0-1

Babia Góra Sucha Beskidzka

Relaks Wysoka

6-0

Burza Roczyny

Żuraw Krzeszów

1-6

Naroże Juszczyn

Orzeł Wieprz

1-1

Halniak Targanice

Astra Spytkowice

1-0

Grom Grzechynia

Huragan Inwałd

0-0

Jałowiec Stryszawa

Sokół Przytkowice

1-2

Znicz Sułkowice Bolęcina

Olimpia Chocznia

4-1

Leskowiec Rzyki

 

Drużyna

M.

Pkt.

Z.

R.

P.

Bramki

1.

 Naroże Juszczyn

13

30

9

3

1

42-11

2.

 Babia Góra Sucha Beskidzka

13

29

9

2

2

28-13

3.

 Huragan Inwałd

14

28

8

4

2

38-22

4.

 Jałowiec Stryszawa

13

26

8

2

3

26-21

5.

 Leskowiec Rzyki

14

24

7

3

4

34-24

6.

 Relaks Wysoka

13

24

8

0

5

37-19

7.

 Znicz Sułkowice Bolęcina

13

22

7

1

5

24-21

8.

 Sokół Przytkowice

13

21

6

3

4

21-21

9.

 Olimpia Chocznia

13

18

6

0

7

14-29

10.

 Orzeł Wieprz

12

15

4

3

5

21-26

11.

 Astra Spytkowice

13

15

4

3

6

18-32

12.

 Grom Grzechynia

13

13

4

1

8

27-30

13.

 Halniak Targanice

13

11

2

5

6

23-31

14.

 Burza Roczyny

12

7

2

1

9

15-37

15.

 Skawa Wadowice

13

6

1

3

9

13-25

16.

 Żuraw Krzeszów

13

5

1

2

10

7-26

Fot. Tomasz Wala/Sucha24.pl