Błyskawiczna akcja, mostu już nie ma. Czy rzeczywiście zaczną napełniać zbiornik w tym roku?

Szybko im poszło. Dokładnie jeden miesiąc zajęła rozbiórka mostu w Zagórzu. Konstrukcja musiała zniknąć, by w przyszłości nie być przeszkodą dla jednostek pływających po zbiorniku wodnym.
Od 26 października trwała rozbiórka mostu drogowego w Zagórzu i właśnie się zakończyła. Najpierw zniknęła droga dojazdowa do mostu, tak by nikogo nie kusiło próbować swoich sił przez przeprawę, później na bieżąco udzielano przęsło po przęśle. Mieszkańcy gminy Mucharz muszą wybierać proponowane objazdy, do póki nie zostaną zbudowane dwie drogi, strategiczne dla regionu.
Most w Zagórzu był jednym z ostatnich obiektów na dnie przyszłego jeziora, które trzeba było rozebrać. Pozostaje jeszcze dom niedawno opuszczony przez ostatnią rodzinę w Skawcach.
Jak się patrzy na cały teren z góry, aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat temu tętnił życiem. Pozostają jedynie zarysy dróg i starych budynków.
Inwestor oprócz rozbiórki domu, musi jeszcze przeprowadzić zakrojona szeroko akcje wycinki drzewostanu. Trudno sobie wyobrazić, że woda zacznie nabierać wysokości jeszcze w tym roku, choć taka data krążyła w niektórych oficjalnych informacjach prasowych. Na razie jednak, jak informuje nas rzecznik prasowy RZGW Konrad Myślik, nie doczekamy się wysokiej tafli wody przy zaporze w Świnnej Porębie. Między innymi ze względów pogodowych.
Dla niektórych mieszkańców miłym nawiązaniem do historii na pewno będzie krzyż, który powstanie z 10 przęseł rozebranego mosty w Zagórzu. Konstrukcja ma być umiejscowiona niedaleko parafii w Świnnej Porębie. Projekt ma być skromny i zachować ducha pierwowzoru, czyli mostu, którego historia sięga 100 lat wstecz.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








