W Wadowicach już tylko nieliczni pamiętają o… stanie wojennym

30 osób, w tym związkowcy NSZZ Solidarności oraz funkcjonariusze służby więziennej z Wadowic, upamiętnili w papieskim mieście 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. To jedyny taki lokalny akcent pamięci tej ważnej i wstydliwej dla Polski daty.
Dziś rocznica stanu wojennego w Polsce. W Wadowicach tę datę symbolicznie upamiętniło 30 osób, które spotkały się pod pomnikiem Solidarności na Plantanach. Wśród nich byli związkowcy NSZZ Solidarności, która zorganizowała spotkanie, oraz przedstawiciele służby więziennej z Zakładu Karnego. Zabrakło młodzieży.
Uczestnicy spotkania zapalili znicze pod pomnikiem, złożyli kwiaty i odśpiewali hymn Solidarności. Słowo do zebranych o stanie wojennym wygłosił historyk Michał Siwiec – Cielebon.
Oddajemy hołd tym naszym bohaterom, dzięki którym może żyć w wolnym kraju, w kraju demokratycznym , w którym możemy głosić różne poglądy, nawet tak bzdurne, jak te o kulturalnym stanie wojennym. Musimy pilnować tego, by przede wszystkim głosić prawdę o stanie wojennym, o całej naszej historii, o walce narodu polskiego z komunistami – mówił do zebranych Michał Siwiec Cielebon.
13 grudnia 1981 (noc z soboty na niedzielę) o godzinie 24 oddziały ZOMO rozpoczęły ogólnokrajową akcję aresztowań działaczy opozycyjnych. W działaniach na terytorium kraju wzięło udział ok. 70 tys. żołnierzy Wojska Polskiego, 30 tys. funkcjonariuszy MSW. Na wyposażeniu mieli 1750 czołgów i 1400 pojazdów opancerzonych, 500 wozów bojowych piechoty, 9000 samochodów oraz kilka eskadr helikopterów i samoloty transportowe.
10 tysięcy funkcjonariuszy wzięło udział w Akcji „Jodła”, której celem było zatrzymanie i umieszczenie w uprzednio przygotowanych aresztach i więzieniach wytypowanych osób. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., kiedy Rada Państwa wprowadziła w kraju stan wojenny, zaczęły się zatrzymania i internowania działaczy Solidarności według list przygotowanych wcześniej przez Służbę Bezpieczeństwa.
Już o północy przyszła do mnie milicja. Twierdzono, że było włamanie do delegatury Solidarności i trzeba zabezpieczyć mienie. Kiedy szliśmy obok komendy, to powiedziano mi, że wstąpimy po psa tropiącego. Na portierni okazało się, że jestem zatrzymany – wspomina po latach Andrzej Nowakowski z Wadowic.
Po szefa Solidarności Józefa Zemana przyszło aż pięciu ludzi – w mundurach i po cywilu, jeszcze przed północą. Zaś gdy przyszli zabrać Stanisława Hanusiaka to wyłamali drzwi do jego mieszkania. Z Wadowic internowano: Józefa Zemana, Andrzeja Nowakowskiego, Stanisława Hanusiaka, Władysława Kroczka, Aleksego Stopę oraz Józefa Sajdaka z Kleczy, Stanisława Góreckiego ze Spytkowic i Andrzeja Zawiłę z Babicy.
Dodatkowo 4 kwietnia 1982 roku aresztowano i skazano na półtora roku więzienia działacza Solidarności Zdzisława Szczura.
To było za kolportowanie ulotek i pomoc więźniom politycznym – wspomina Zdzisław Szczur.
W Andrychowie liczba internowanych była jeszcze większa, bo były tu duże zakłady pracy. Internowani zostali: Krystyna Chmiel, Jan Chrobak, Barbara Orzeł, Eleonora Polak i Helena Wesołowska z AZPB. Wiesław Bakalarski, Lech Kasperek, Janusz Kuźniar, Józef Matejko, Władysław Pikoń, Kazimierz Pustelnik, Eugeniusz Radwan, Bronisław Skowron i Czesław Żołnierek z WSW. Przewieziono ich do zakładu karnego w Jastrzębiu- Szerokiej.
Po wadowickich ulicach, tak jak w całym kraju, krążyły patrole milicji, wzmocnione funkcjonariuszami Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO) i Rezerwowymi Oddziałami Milicji Obywatelskiej (ROMO). Co ciekawe, w powiecie wadowickim nie było strajków ani manifestacji.
Tylko w Andrychowie, po wiadomości o pacyfikacji kopalni Wujek w Fabryce Maszyn, zastrajkował przewodniczący KZ NSZZ Solidarność Wiesław Pyzio. Po tym został on dosłownie wyniesiony z zakładu przez milicję i osądzony w Wadowicach. Skazano go na trzy lata więzienia. Siedział w Strzelcach Opolskich oraz w Kłodzku. Podobne perypetie przeżył Jerzy Prochal z Wysokiej, którego skazano na sześć miesięcy pozbawienia wolności za to, że zakładał we wsi Solidarność Rolników Indywidualnych i że miał dwa radiotelefony.
Stan wojenny zniesiono w lipcu 1983 r tuż po drugiej pielgrzymce papieża Jana Pawła II do Polski.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








