Mariusz Wlazły: „W każdym wieku można zacząć grać w siatkówkę”

Od wielu lat Stowarzyszenie ALPS w Wadowicach organizuje prawdziwe święto siatkówki. Impreza odbywał się zawsze pod patronatem świetnego siatkarza. Przez kilka lat z rzędu był nim Mariusz Wlazły, który w niedzielę (21.09) został wybrany najbardziej wartościowym graczem Mistrzostw Świata w Siatkówce.
To był wieczór. W niedzielę (22.09) po kilkudziesięciu latach reprezentacja polskich siatkarzy, pod opieką trenera Stefana Antigi, stanęła na najwyższym podium Mistrzostw Świata. Najbardziej wartościowym graczem tego prestiżowego turnieju wybrany został Mariusz Wlazły.
Wadowiczanie mogli poznać osobiście siatkarza w 2011 roku kiedy to zawitał do nas patronując rozgrywkom siatkarskim organizowanym przez ALPS. Już wtedy był jednym z najlepszych graczy pełniąc rolę kapitana mistrza Polski Skry Bełchatów.
Zresztą to właśnie Skra Bełchatów połączyła losy Wlazłego z teraźniejszym trenerem Antigą, którego wtedy nasz rodak stawiał za wzór do naśladowania odpowiadając na liczne pytania dzieci i młodzieży w trakcie specjalnej konferencji prasowej.
W każdym wieku można zacząć grać w siatkówkę. Najlepszym tego przykładem jest Stefan Antiga (reprezentant Francji i siatkarz Skry Bełchatów – przyp. red.), który przez całe młodzieńcze lata grał w tenisa, a w wieku 18-20 lat zaczął trenować w siatkówkę. Oczywiście, im wcześniej tym lepiej, ale nie ma złotej receptury na to, kiedy zacząć, żeby dobrze funkcjonować i grać – mówił w 2011 roku Mariusz Wlazły, zachęcając zebranych do gry w siatkówkę.
Miły i otwarty na pomysły siatkarz zagrał też krótki mecz, do którego zachęcili go fani skandujący w sali gimnastycznej Zespołu Szkół Publicznych nr 1.
Niestety jak zapowiedział po wczorajszym triumfie siatkarz nie zamierza już wracać do rozgrywek. Planuje zakończyć karierę będąc na szczycie.
To było trudne. Oczywiście, że jest mi szkoda, ale trzeba spojrzeć w przyszłość. Jestem starym zawodnikiem. Czas na młodzież. To może pozwoli nam cieszyć się za dwa lata z medalu olimpijskiego. Jeszcze do mnie to wszystko nie dociera. Jutro, jak się obudzę i nic się nie zmieni, to uwierzę – powiedział dziennikarzom Mariusz Wlazły.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








