#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Widzisz, że ktoś potrącił psa, kota i to zwierzę żyje? Nie panikuj i wezwij pomoc

Bardzo łatwo jest spanikować widząc nieszczęście, które dotknęło zwierzę. Pewnie dlatego większość z osób będących świadkami potrącenia psa czy kota po prostu odjeżdża z miejsca wypadku, a przecież nie zawsze takie zdarzenie kończy się nagłą śmiercią zwierzaka, można mu pomóc. Mieliśmy okazję przetestować system, który działa w Wadowicach i… zadziałał.

Według najnowszego projektu uchwały dotyczącej bezdomnych zwierząt najlepiej od razu zadzwonić do firmy, która zajmuje się utylizacją padłej zwierzyny, ale także koordynuje działania weterynarzy na terenie gminy.

Paragraf 9 mówi, że „zapewnieniem całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt, w związku z interwencjami podejmowanymi przez Straż Miejską oraz Policję, realizuje: Firma „Eskalibur” Włodzimierz Gacur, ul. Konstytucji 3 Maja 67, 34-120 Andrychów ( tel. /fax 33 875 98 34,  660 498 651, 500 059 076) współpracująca z Gabinetem Weterynaryjnym S.C. ul. Beskidzka 296, 34-122 Wieprz oraz Przychodnią Weterynaryjną WadoVet pl. Obr. Westerplatte 3, 34-100 Wadowice (Tel: 695 761 815, 602 666 372)”.

Najlepiej w takim przypadku wezwać na miejsce policję, która zabezpieczy miejsce zdarzenia i nie chodzi tutaj tylko o życie poszkodowanego zwierzaka, ale także innych uczestników ruchu drogowego i pieszego.

Do działań można też zaangażować Wydział Ochrony Środowiska z Urzędu Miejskiego w Wadowicach. Numery telefonów podane są na stronie miasta.

Takimi sprawami nie zajmuje się straż pożarna, ale bardzo chętnie kieruje do osoby odpowiedzialnej na terenie miasta za koordynację spraw związanych z wypadkami komunikacyjnymi związanym ze zwierzętami.

Tę drogę przeszliśmy w zdarzeniu, do którego doszło w poniedziałek (6.03) późnym wieczorem. Na skrzyżowaniu ulic Poprzecznej i M.B. Fatimskiej samochód osobowy potrącił malutkiego pieska. Kierowani przez straż pożarną skontaktowaliśmy się z koordynatorką, która wezwała weterynarza z Wadowic. Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia. Weterynarz zabrał psiaka do lecznicy. Po tym jak ogłoszenie pojawiło się na naszym Facebooku szybko znalazł się także właściciel zwierzaka. Okazało się, że z pieskiem jest już wszystko w porządku.