Ktoś widział podpalacza. Straż i policja chce wyjaśnić przyczynę pożaru w Kalwarii

Świadkowie widzieli kogoś, kto poruszając się samochodem podjechał do zarośli w Kalwarii i jak tylko odjechał w miejscu pojawił się ogień. Straż i policja chcą wyjaśnić tę sprawę.
W poniedziałek (4.04) wieczorem przy ul. Jagiellońskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej wybuchł pożar. Do akcji wyjechały jednostki straży pożarnej w okolicy.
To jedna z wielu akcji, do której w ostatnich dniach wyjeżdżali strażacy z powiatu wadowickiego. Skala pożarów suchych traw jest przerażająca. Do tej pory takich zdarzeń było więcej niż w porównywalnym okresie rok wcześniej. Tylko w ciągu ostatniego weekendu strażacy z powiatu wyjeżdżali aż 60 razy.
O tym, że bardzo często rękę do tego przykładają ludzie, często nieświadomie, może świadczyć zdarzenie z poniedziałku.
Świadkowie bowiem twierdzą, że widzieli przy ul. Jagiellońskiej w Kalwarii samochód, który na chwilę się zatrzymał i zaraz po jego oddaleniu się z miejsca w przydrożnej trawie wybuchł pożar. Policja prowadzi czynności wyjaśniające.
Otrzymaliśmy zgłoszenie o nieznanej osobie, która mogła mieć do czynienia z zaprószeniem ognia. Na razie czynności policji dotyczą nieostrożnego obchodzenia się z ogniem – mówi nam Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzecznik prasowy wadowickiej policji.
Funkcjonariusze rozpytują świadków. Jeśli jest ktoś kto mógłby pomóc w wyjaśnieniu tej sprawy może poinformować policję.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








