To była ciężka, a jednocześnie radosna noc. Ekstremalni pielgrzmi dotarli do celu

Ponad 1000 osób szło nocą w dziewięciu Ekstremalnych Drogach Krzyżowych w naszym regionie. Zmęczeni, ale zadowoleni z decyzji, naładowali duchowe akumulatory na następny rok.
Z każdym rokiem coraz więcej osób postanawia porzucić wygodę domowych pieleszy i wyruszyć nocą w pielgrzymkę, na nogach i z krzyżem na plechach. To Ekstremalna Droga Krzyżowa, która po raz pierwszy wyruszyła w Krakowie z inicjatywy ks. Jacka Stryczka, założyciela stowarzyszenia „Wiosna” i pomysłodawcy akcji „Szlachetna Paczka”.
W tym roku w naszym regionie ponad 1000 osób wyruszyło w dziewięć tras, różniących się kilometrażem, tym samym i trudnością. Destynacje wiodły m.in. do Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej.
Z Witanowic na przykład, wyruszyło około 100 osób, chłodną i mokrą nocą trafili do Kalwarii Zebrzydowskiej.
Jestem zmęczony, ale szczęśliwy – mówi nam Bartosz Kaliński, starosta wadowicki, który też wędrował w tym duchowym marszu.
Droga Przełomów – to hasło tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.
Noc, wysiłek, wyzwanie, zmaganie się z samym sobą, pokonywanie wybranej trasy, a wszystko po to, aby zmienić swoje życie i spotkać się z Bogiem – mówią organizatorzy EDK.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to osobista podróż, niekiedy walka z samym sobą i własnymi słabościami pozwoliły na głębokie przeżycie wyjątkowego nabożeństwa. Kilkadziesiąt kilometrów, noc, las, przeszkody, skupienie, czas refleksji, ból i zmęczenie z drugiej strony. Przy tym wszystkim nieopisana radość i szczęście – takie są coroczne ekstremalne wyzwania.

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








