#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Burmistrz wygrał z mieszkańcami. Rada Wadowic zgodziła się na „odrolnienie” gruntów w Choczni pod hipermarkety

Nie pomogły protesty kupców i mieszkańców. Rada Miejska na wniosek burmistrza Mateusza Klinowskiego zgodziła się na odrolnienie działek w Choczni dla inwestora, który na 22 hektarach chce tutaj budować obiekty handlowe powyżej 2000 metrów kwadratowych. To będą hipermarkety – mówią zaniepokojeni kupcy.

Zdecydowały głosy dziewięciu radnych, którzy byli w środę (19.07) za zmianą studium uwarunkowania przestrzennego w Choczni, czterech było przeciwnych, siedmiu się wstrzymało.

Miasto przystąpi teraz do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów przy ulicy Kościuszki. Dopiero wówczas zostanie zakończona procedura odrolnienia tych terenów.

Burmistrz Mateusz Klinowski zgłosił uchwałę, która zakłada, by dopuścić tutaj budowę obiektów handlowych i produkcyjnych powyżej 2000 metrów kwadratowych. Mieszkańcy Choczni oraz kupcy z centrum Wadowic obawiają się, że to oznacza powstanie kompleksu sklepów wielkopowierzchniowych (hipermarketów), które zniszczą rodzimy handel.

O odrolnienie tych terenów wystąpiła do burmistrza spółka Barleda, w której udziały ma kapitał holenderski. Projektant spółki uspokaja, że firma nie planuje budowy galerii, ale nie wyklucza wystawienia marketów budowlanych.

W środę na sesji (19.07) Rady Miasta pojawili się protestujący mieszkańcy z Choczni i kupcy. Przyszli wraz z transparentami na których napisali: „Burmistrz odejdzie mieszkańcy zostaną”, „Barleda zarobili miliony, inni stracą firmy i prace”.

 

Wcześniej grupa mieszkańców złożyła 28 wniosków z zastrzeżeniami do studium, które Rada Miejska odrzuciła. Nad uchwałą radni pracowali od kilku dni, na komisjach dopuszczono do głosu protestujących i kupców, którzy wyrazili swoje zastrzeżenia.

Burmistrz Mateusz Klinowski przekonywał między innymi, że inwestycje w Choczni pomogą w rozwoju gminy. Mówił też, że w przyszłości suma podatków z tych terenów będzie większa niż z działalności w centrum Wadowic.

Muszę dbać o interes gminy. Zawsze znajdą się protestujący, którym coś nie będzie się podobać i ja to rozumiem, ale my musimy kierować się dobrem całej gminy – twierdził burmistrz.

W związku z decyzją rady mieszkańcy Choczni i kupcy przegrali dziś bitwę, ale nie wojnę. Zapowiadają dalsze protesty i zaskarżenie uchwały rady w obronie jak to mówią „rodzimych miejsc pracy”.

Przypomnijmy na koniec. Miesiąc temu Rada Miejska nie zgodziła się na przekwalifikowanie trenów po byłym Bumarze w Wadowicach, gdzie na trzech hektarach w inwestor też planował budowę obiektu handlowego mniejszego niż 2000 m. kw. Przeciwko tej inwestycji był burmistrz.

Dla kupców trochę niezrozumiałe jest to, dlaczego jednemu inwestorowi blokuje się inwestycję w gminie, a drugiemu daje się więcej niż komukolwiek innemu.