#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Chłopczyk jechał na przeszczep, gdy auto utknęło w korku. Policjanci wkroczyli do akcji

Policjanci z Piaseczna przez ponad 50 kilometrów eskortowali samochód z Wadowic. W środku jechał kilkuletni Dawid, którego rodzice wieźli do szpitala na przeszczep nerki. Sytuacja była dramatyczna.

Było przed godziną 22.00, gdy na numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta i poinformowała operatora, że jest w dramatycznej sytuacji, gdyż jadą z mężem z Wadowic wraz z kilkuletnim synem, który musi natychmiast znaleźć się w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Ich samochód utknął jednak w korku około 50 kilometrów od celu – opisują sytuację policjanci z Piaseczna pod Warszawą.

Tego dnia na stanowisku byli asp.sztab. Albert Frydrykiewicz i st.asp. Jacek Konopko, policjanci skontaktowali się bezpośrednio ze zgłaszającą i ustalili, że ich syn wymaga natychmiastowej operacji przeszczepu nerki, a sytuacja na drodze uniemożliwia im dotarcie do szpitala.

Policjanci ze służby dyżurnej pilnie skierowali we wskazane miejsce najbliższą policyjna załogę.

Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego w składzie mł.asp. Jarosław Kwaśnik i st.sierż. Łukasz Grzegorek odnaleźli wskazany im pojazd i bez zbędnej zwłoki wykorzystując sygnały dźwiękowe i świetlne przez niemal 50 kilometrów eskortowali samochód z wymagającym pilnej operacji dzieckiem pod same drzwi wejściowe do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu – mówią policjanci spod Warszawy.

We wtorek (1.08) do komendy policji w Piasecznie dotarła wspaniała informacja od mamy chłopca, operacja przeszczepu przebiegła pomyślnie.

„Pomagamy i chronimy” jest nie tylko policyjnym mottem, tą ideą kierujemy się w naszej codziennej służbie – dodają policjanci.