Amerykanie zeskanowali ciało radnego PiS z Wadowic. „A to podobno w Polsce ogranicza się swobody obywatelskie”

Filip Kaczyński, radny Sejmiku z PiS, wybrał się w podróż marzeń do Stanów Zjednoczonych, by tam na własne oczy przekonać się, jak działa demokracja wolnego świata. W siedzibie Kongresu coś go jednak zaskoczyło.
Filip Kaczyński z Wadowic od kilku dni podróżuje po Stanach Zjednoczonych. O swojej podróży marzeń informuje na profilu Facebooka, gdzie internauci komentują jego poczynania.
W piątek (14.09) radny odwiedził między innymi Kapitol w Waszyngtonie. Tutaj w siedzibie Kongresu sprawdzał, jak działa demokracja amerykańska. Do jakich wniosków doszedł?
U.S. Capitol. Siedziba obu izb parlamentu Stanów Zjednoczonych. Żeby dostać się na galerię sali posiedzeń trzeba zostawić telefon i w zasadzie wszystko co ma się przy sobie oraz przejść dwie kontrolę bezpieczeństwa włącznie ze skanerem ciała. A to podobno w Polsce ogranicza się swobody obywatelskie w Sejmie. Kto był zrozumie różnice – raportuje zza oceanu radny Filip Kaczyński.
Warto dodać, że Filip Kaczyński wie o czym pisze, bo teraz ma porównanie, jak funkcjonują porządki w polskim Sejmie i amerykańskim Kongresie. W poprzedniej kadencji polskiego parlamentu sprawował funkcję posła z ramienia partii PiS.
W Waszyngtonie (D.C) radny PiS wybrał się również na stację metra (Południowy Kapitol), na której kongresmen Frank Underwood (Uwaga! Spojler!) zepchnął dziennikarkę Zoe Barnes pod koła pędzącego pociągu.
Czekamy na kolejne doniesienia polityka z Wadowic zza oceanu.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








