Dobiega 40-tki, a nadal śmiga po drogach. Ochotnicy z Tłuczani chwalą się swoim zabytkiem!

Prawie 40 lat temu ta furka śmigała po drogach powiatu niczym mustang po preriach Ameryki. Niemal od samego początku sprawdzała się jako wóz bojowy Ochotniczej Straży Pożarnej w Tłuczani. Trudno w to uwierzyć, ale leciwy Żuk nadal jest na chodzie i teraz zyskał miano zabytku.
Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Tłuczani są dumni ze swojego autka. Wysłużony już Żuk pochodzi z początku lat 70-tych ubiegłego wieku. Nietrudno więc obliczyć, że powoli zbliża się do pięćdziesiątki (!).
Aut w tym wieku na naszych drogach można co najwyżej „ze świecą szukać”. A ten, nie dość że dobrze zachowany to jeszcze śmiga jak każdy inny.
Ma swoje mankamenty, nie jest już tak jurny jak kiedyś, a i komfort jazdy nie należy do najwyższych. Strażacy postanowili jednak uhonorować jego długoletnią służbę w jednostce załatwiając papiery, które nadają mu tytuł „zabytku techniki” i to „ruchomego”.
Co ciekawe zabytkiem jest też jego całe wyposażenie bojowo-ratownicze, a nawet ubranie koszarowe naczelnika z „tamtych lat” Stanisława Paździora ( rocznik 1932).
Jeśli więc zauważycie na drodze czerwonego Żuka z żółtymi blachami KWA 2N to właśnie zuch z Tłuczani, godny obfotografowania i oglądnięcia. To prawdopodobnie jedyny taki zabytek w powiecie wadowickim.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








