#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Burmistrz Klinowski „przyprawia gębę” Wadowicom na Facebooku: „Witamy w piekle chlebem i smogiem”

Ręce opadają! Burmistrz Wadowic powinien dbać o wizerunek swojego miasta, a nie smarować po nim na czarno na portalach społecznościowych. „Papieskie Miasto Witamy w piekle chlebem i smogiem” – tyle Klinowski ma do zaoferowania.

Skandaliczny wpis burmistrza na Facebooku. Mateusz Klinowski przekonuje, że w Wadowicach powinno się wprowadzić natychmiast całkowity zakaz palenia węglem. Robi to jednak w sposób, który budzi w nas odrazę. Papieskiemu miastu „przyprawia gębę” i „smaruje węglem”.

Zamiast wziąć się do roboty i rzeczywiście opracować konkretne przepisy, nie wiedzieć czemu Klinowski postanowił „obsmarować na czarno” Wadowice na portalu społecznościowym. W środę (6.12) zamieścił na Facebooku film zatytułowany „Papieskie Miasto Wadowice. Witamy w piekle chlebem i smogiem„. Film składa się z kolejnych ujęć dymiących kominów i znów tych nawiązań do cytatów ze świętego Jana Pawła II.

Samorządy wojewódzkie wprowadziły zakaz spalania węgla i drewna w Krakowie, Wrocławiu oraz w Cieplicach, Dusznikach, Kudowej, Jedlinie, Lądku, Polanicy, Szczawnie. Wszędzie domagały się tego gminne samorządy i mieszkańcy. Taki zakaz potrzebny jest również w Wadowicach. Inaczej nadal będziemy PIEKŁEM na ziemi. Tej ziemi. A nie miastem turystyczno-wypoczynkowym, którym powinniśmy być – napisał Klinowski.

Całkowity zakaz palenia węglem? To postulat polityczny. Tak na dobrą sprawę taki burmistrz ma wszystkie narzędzia, by do tego doprowadzić. Proszę bardzo. Czekamy na konkretne uchwały samorządu miejskiego i zgłoszenie uchwały do samorządu wojewódzkiego w tej sprawie. Tak to powinno się robić.

Przypominamy. Trzy lata minęły odkąd Mateusz Klinowski jest burmistrzem Wadowic. Miał wystarczająco dużo czasu, by przygotować i wprowadzić przepisy antysmogowe. Skoro udało się w Krakowie, Wrocławiu, w Cieplicach, Dusznikach, Kudowej, Jedlinie, Lądku, Polanicy i Szczawnie, to dlaczego nie miałoby się udać w Wadowicach?

Wygląda jednak na to, że nie chodzi tutaj o żaden węgiel, smog i wprowadzenie konkretnych rozwiązań oraz przepisów, a jedynie… internetowe „przyprawianie gęby” własnemu miastu.

Czy tak powinien zachowywać się burmistrz?