Nie dość, że się zapalił, to stoczył się wprost na stodołę!

Choć to smutna wiadomość, to można rzec, że pożary sadzy w kominach to norma w okresie zimowym. Nie inaczej jest w przypadku pożarów samochodów, ale nawet w tych wypadkach coś może zaskoczyć. Tak jak to się zdarzyło we wtorek (16.01) w Gierałtowicach.
We wtorek (16.01) wczesnym rankiem strażacy zostali wezwani do Gierałtowic na ul. Zatorską.
Z niewyjaśnionych przyczyn w ogniu stanęło auto osobowe. Niby nic szczególnego, ale jak to relacjonują strażacy z OSP Wieprzu, samochód przemieścił się samoczynnie.
Zjechał ze wzniesienia i uderzył o ścianę stodoły – mówią ochotnicy z Wieprza.
Szczęściem w tym nieszczęściu był fakt, iż stodoła była wykonana z pustaków i nie objęła się ogniem.
Straż szybko uwinęła się z gaszeniem. Niestety komora silnikowa osobówki spłonęła w bardzo dużym stopniu. Dodatkowo roztopieniu uległy gumowe i plastikowe części przodu auta.
W wyniku mrozu prawdopodobnie doszło do zwarcia w instalacji elektrycznej wyposażenia samochodu. Straty są spore.

Fot. OSP Wieprz
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








