#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Szkoła w Wadowicach zakazała używania dzieciom smartfonów. Psycholog: „To krok w dobrym kierunku”

W Szkole Podstawowej nr 5 w Wadowicach już w zeszłym roku zakazano uczniom przynoszenia smartfonów. Dzieci korzystały z tych urządzeń na lekcjach i przerwał. Zdaniem psychologów to krok w dobrym kierunku. Eksperci wskazują, że korzystanie ze smartfonów przez uczniów w szkołach źle wpływa na zdolności poznawcze.

Dzieci korzystające podczas lekcji z telefonów komórkowych mają gorsze wyniki w nauce – mówi psycholog Joanna Paszkowska-Rogacz.

Powołując się na doświadczenia z innych krajów, m.in. w Francji czy Wielkiej Brytanii – ekspert wskazuje, że zakaz używania przez uczniów telefonów komórkowych w szkołach przynosi pozytywne efekty zarówno pod względem wyników w nauce, jak i poprawy interakcję z rówieśnikami.

Badania pokazują, iż wielozadaniowość, ciągłe przełączanie się pomiędzy różnymi aktywnościami (co jest plagą dzisiejszych czasów i to nie tylko w odniesieniu do dzieci w szkołach, ale też do ludzi dorosłych) ma zły wpływ na zdolności poznawcze czy nawet na funkcjonowanie mózgu na poziomie neuronalnym – podkreśla psycholog.

Funkcjonowanie obszaru mózgu odpowiedzialnego m.in. za zdolność do empatii i za kontrolę emocjonalną może ulegać zaburzeniu w wyniku tzw. multitaskingu.

Można powiedzieć, że bycie z jednej strony w klasie i uczestnictwo w lekcji, a z drugiej strony – pisanie na telefonie komórkowym, wymienianie wiadomości – jest rodzajem multitaskingu – zaznaczyła. Ludzie mają ograniczone zasoby poznawcze, czyli rodzaj energii mentalnej, która pozwala im uczestniczyć w różnych aktywnościach intelektualnych – pozwala myśleć, koncentrować uwagę na jakiś zadaniach.

Ekspertka przyznaje, że wielu młodych ludzi jest uzależnionych od telefonów – odczuwa ciągły przymus ich używania, niezależnie od okoliczności, i czuje niepokój, kiedy telefonu nie ma przy sobie. Telefon bardzo często zastępuje inne formy komunikacji, nawiązywania interakcji z rówieśnikami i rodzicami. Zabiera też czas, który może być poświęcony na inne czynności ważne dla rozwoju dziecka, tj. aktywność fizyczną albo interakcje z rówieśnikami.

Ewidentnie pierwsza grupa, która robiła rzeczy na swoich smartfonach nie związane z lekcją, miała te wyniki w nauce gorsze, zapamiętała mniej i robiła też mniej notatek w trakcie lekcji, bo zwyczajnie nie miała czasu – zaznaczyła Paszkowska-Rogacz.

Zdaniem ekspertki trudnym tematem jest to, od kiedy dawać dziecku smartfon. Na to – w jej ocenie – nie ma jednej, dobrej recepty. Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne radzi np., aby przed 18 miesiącem życia dziecko nie miało kontaktu z ekranem. Później do ukończenia dwóch lat powinien on być ograniczony do 5 minut jednorazowego kontaktu, ale tylko pod ścisłą kontrolą rodzica, która wyjaśnia dziecku to zjawisko, z którym ma ono właśnie kontakt. Następnie do 5. roku życia kontakt dziecka z ekranem powinien być ograniczony do maksymalnie godziny dziennie, w kilkunastominutowych blokach.

Psycholog podkreśla, że nie tylko szkoła, ale też rodzice mogą mieć wpływ na sposób korzystania przez dzieci z urządzeń elektronicznych. Postawy rodzicielskie mogą bowiem sprawiać m.in. to, że dziecko częściej i dłużej gra w gry na urządzeniach elektronicznych.

Jedną z pierwszych placówek w Wadowicach, która zakazała przynoszenia smartfonów jest Szkoła Podstawowa nr 5 im. Mikołaja Kopernika.

Szkoła wprowadziła to rozwiązanie w zeszłym roku po tym, jak zauważono, że m.in na przerwach dzieci używają telefonów do zabaw, jednocześnie się ze sobą nie komunikując. Okazało się, że do szkoły telefony przynosili nie tylko starsi uczniowie, ale również dzieci z klas od 1 do 3.

Podstawówka wprowadziła zapis do regulaminu szkoły, że przynoszenie telefonów o szkoły jest zabronione. Wprowadzenie zakazu poprzedzono rozmowami z rodzicami, którzy zaakceptowali to rozwiązanie.

Całkowity zakaz korzystania z telefonów przez uczniów poniżej 15. roku życia w szkole ma obowiązywać od września tego roku we Francji. Dotąd zakaz obejmował tam korzystanie ze smartfonów na lekcjach, teraz nie wolno ich będzie można mieć także na przerwach.

Zdaniem psycholog doświadczenia światowe, np. we Francji czy w Wielkiej Brytanii pokazują, że jeśli gdzieś wprowadzony jest zakaz korzystania ze smartfonów na lekcjach (pod groźbą skonfiskowania ich) – daje to pozytywne efekty, m.in. jeśli chodzi o wyniki w nauce.

Być może zabieranie ich, jeśli pojawią się na lekcji czy na przerwie, może być trudne na początku dla uczniów, którzy zetkną się z tym po raz pierwszy. Ale jeśli będą przychodziły kolejne roczniki pierwszoklasistów, którzy – a także ich rodzice, będą od początku zaznajomieni z tą regułą – to za parę lat to może stać się pewną normą. I być może to się przemieni w taką normę, która nie będzie musiała się wiązać z jakimś ścisłym nakazem czy zakazem – oceniła Joanna Paszkowska-Rogacz.