Kłęby dymu pod więzieniem w Wadowicach. Autokar stanął w ogniu

Pożar wybuchł w komorze silnikowej autokaru zaparkowanego pod więzieniem w Wadowicach. Do ratunku wyjechali jak zawsze strażacy. Co było przyczyną tego zdarzenia?
Środa (21.02) o taki trochę sądny dzień dla strażaków z Wadowic. Co chwilę muszą wyjeżdżać do akcji. Około godziny 15.00 wezwano ich na parking umiejscowiony pod więzieniem w Wadowicach.
Z zaparkowanego na nim autokaru wydobywał się gęsty dym, później doszło do pożaru. Strażakom udało się ugasić pożar.
Co było jego przyczyną? Według wstępnych ustaleń strażaków było to zwarcie instalacji elektrycznej w komorze silnika.
Wśród komentujących sytuację „gapiów” przyczyną mógł być też tzw. rozbiegany silnik, czyli problem z turbiną w silniku diesla.
Zużyte uszczelnienia łożysk turbiny powodują przedostawanie się oleju do układu dolotowego. Z czasem olej ten może zostać zaciągnięty przez zawory, wówczas silnik szybko osiąga maksymalne obroty, a z rury wydechowej wydobywa się gęsty dym. Może nastąpić też pożar – twierdzi jeden z naszych rozmówców.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








