Małopolska kurator oświaty potwierdza: „Tornistry dzieci za ciężkie, czas coś z tym zrobić”

Małopolski Kurator Oświaty apeluje do nauczycieli i rodziców, by baczniej przyglądnęli się temu, co w tornistrach dźwigają uczniowie. Pojawił się pomysł, by w miarę możliwości nie korzystać z podręczników w szkołach.
Proszę, zrezygnujcie państwo z korzystania podczas lekcji z podręczników tam, gdzie jest to możliwe – zaapelowała Barbara Nowak, Małopolski Kurator Oświaty. – Oczywiście rozumiem, że są przedmioty, gdzie praca z książką jest niezbędna, ale niech to będą przedmioty nieliczne, np. język polski, czy języki obce. W ich przypadku możliwe jest też informowanie uczniów o potrzebie przyniesienia podręcznika na następną lekcję, w konkretnym dniu.
Nie bez racji zauważyła kurator, tornistry można „odchudzić” także poprzez rezygnację z przeróżnych dodatkowych pomocy, jak chociażby zeszytów ćwiczeń wydawanych w tzw. boxach przez wydawnictwa.
Myślę, że najwyższa pora zostawić te „gotowce”, które wymagały od ucznia jedynie pewnych uzupełnień. Zwykły zeszyt w miękkiej oprawie, np. 60-kartkowy, daje dużo więcej możliwości zapełnienia go treścią, tak przez nauczyciela, jak i ucznia. Korzyści będzie wiele więcej. Po pierwsze uczniowie będą mieli szansę formułować na piśmie swoje myśli w dowolnej długości, bez ograniczenia się do jednej linijki, a po drugie nabędą cenną w dorosłym życiu umiejętność sporządzania notatek – wyjaśniła Nowak.
Swą prośbę skierowała też do rodziców.
Proszę, sprawdzajcie państwo, co dzieci noszą w tornistrach – napisała w swym apelu. – Często są to rzeczy niepotrzebne, ciężkie i zajmujące dużo miejsca. Zebrane doświadczenie pokazuje, że w tornistrach uczniów znajdują się butelki z częściowo wypitymi napojami, gadżety, zbędne w danym dniu stroje do lekcji w-f, niewyjmowane tygodniami przedmioty, które nie są wymagane przez szkoły, a nawet zwykłe śmieci.
Dyrektor Krakowskiego Ośrodka Diagnostyki Kręgosłupa Jacek Peszko zaznaczył, że przeciążenia kręgosłupa u dzieci mają fatalne skutki w życiu dorosłym. Peszko zauważył, że ponad 70 proc. dzieci nie jest diagnozowanych do leczenia medycznego, ale do uaktywnienia sportowego, rekreacji.
Potrzeba także edukacji – zaznaczył dyrektor apelując do rodziców, aby kontrolowali plecaki, i tak je wyposażali, by nie obciążać pleców dziecka.
Niektórzy rodzice z Wadowic już kiedyś próbowali zrobić coś z tym fantem. Przysyłali nam zdjęcia „ważonych plecaków”. Niestety nic poza tym nie dało się zrobić. Czy apel małopolskiej kurator coś zmieni?
Weź udział w ankiecie:
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








