Martyna z wypadku we Frydrychowicach zasnęła na zawsze. Prokuratura przekazała pierwsze wyniki śledztwa

17-letnia dziewczyna z Choczni zmarła w środę w szpitalu w Krakowie. Lekarzom nie udało się uratować jej zdrowia, jej stan po przewiezieniu do lecznicy był bardzo ciężki. To już trzecia ofiara wypadku samochodowego we Frydrychowicach. Na miejscu tragedii zginęli 20 – letni kierowca z Kleczy i jego rówieśnik z Wadowic.
W poniedziałkowy wieczór trójka młodych ludzi podróżowała oplem astrą ulicą Wadowicką przez Frydrychowice. W pewnym momencie na łuku drogi samochód wypadł z trasy i zahaczył o przydrożne bariery. Auto dachowało i rozbiło się o betonowy przepust drogowy.
Impet uderzenia samochodu o most był tak duży, że auto całkowicie się roztrzaskało. Śmierć na miejscu ponieśli 20-letni kierowca z Kleczy Dolnej i jego pasażer, rówieśnik z Wadowic. Podróżowała z nimi jeszcze 17- latka z Choczni.
Dziewczyna w ciężkim stanie trafiła tego wieczoru do szpitala w Krakowie. Po 24 godzinach walki lekarzy o jej życie zasnęła na zawsze nie odzyskawszy przytomności.
To straszna tragedia dla rodzin tych młodych ludzi. Mogli mieć przed sobą jeszcze długie lata życia, a tymczasem w bólu i cierpieniu trzeba organizować ich pochówek. Pogrzeb dwóch młodych mężczyzn Michała i Patryka odbędzie się w piątek na cmentarzu komunalnym w Wadowicach.
Śledztwo w sprawie wypadku we Frydrychowicach prowadzi miejscowa prokuratura. Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że kierowca opla tego wieczoru nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.
Spadł deszcz, na ulicy mogło być ślisko i to w rezultacie mogło przyczynić się do tego nieszczęśliwego wypadku – przekazał nam Wiesław Polaniak z Prokuratury Rejonowej w Wadowicach, która nadzoruje śledztwo.
Prokuratura zleciła wykonanie ekspertyz biegłym z zakresu wypadków drogowych oraz stanu technicznego pojazdu. Wcześniej wykonano sekcję zwłok zmarłych.
Prokuratura wyjaśnia też sprawę stanu technicznego pojazdu. Z ustaleń wynikało, że samochód był dopiero co zakupiony przez młodego kierowcę.
Potwierdziły się informacje, że samochód nie miał aktualnych badań technicznych. Termin ważności badań wygasł w marcu, z czego kierowca zdawał sobie sprawę i był o tym poinformowany przez poprzedniego właściciela – przekazał nam prokurator.
Tragedia tych młodych ludzi wstrząsnęła miastem. Nikt nie powinien tak młodo odchodzić. W internecie, na portalach społecznościowych znajomi zmarłych, przyjaciele ze szkół, do których chodzili, wyrażają swój ból i współczucie dla rodzin po śmierci Michała, Patryka i Martyny.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








