Uchwała obywatelska o przystanku na Kościuszki do kosza. „Radni mają mieszkańców w nosie”

Cała ta paplanina o demokracji, wartościach i wsłuchiwaniu się w głos mieszkańców nie ma w dzisiejszych w Wadowicach najmniejszego sensu. Głos mieszkańców w ogóle się nie liczy – co udowodniła dziś Rada Miejska pomijając głosowanie nad „uchwałą obywatelską” w sprawie przywrócenia przystanku na placu Kościuszki. Zamiast tego radni zlikwidowali przystanek dla autobusów na Zbywaczówce.
Mimo iż w programie obrad Rady Miejskiej we wtorek (22.05) stało jak byk, że będzie głosowana pierwsza „uchwała obywatelska” o przywróceniu przystanku dla busów na placu Kościuszki w Wadowicach, to radni w ogóle się nią nie zajęli. Uchwała została zrzucona z porządku obrad rzekomo na wniosek radnego Jana Wąsika. I tyle.
Nie wiadomo, czy kiedykolwiek ta sprawa powróci. Nadal obowiązuje wprowadzony dwa lata temu przez burmistrza Mateusza Klinowskiego zakaz zatrzymywania się busów na przystanku na placu Kościuszki.
Od września zeszłego roku w Wadowicach mieszkańcy mogą zgłaszać uchwały obywatelskie do Rady Miasta. Zagadnienia? Dowolne. Wystarczy zebrać 200 podpisów pod propozycją takiej uchwały.
Jak do tej pory, nikt z tego prawa nie korzystał. Ostatnio pojawiła się jednak pierwsza propozycja. Zgłosiła ją blogerka Elżbieta Łaski. Zebrała blisko 500 podpisów pod uchwałą obywatelską o przywróceniu przystanku autobusowego na placu Kościuszki.
Dzisiejsze postępowanie radnych jest zupełnie niezrozumiałe. Radni pokazali, że mają mieszkańców w nosie. Bez wyjątku. Bardziej przejmują się zdaniem jednego człowieka, który miesza im w głowach jako burmistrz niż wolą i problemami 500 osób, które podpisały się pod tą uchwałą – komentuje dla nas Elżbieta Łaski.
Warto dodać, że również we wtorek (22.05) radni zlikwidowali na wniosek burmistrza przystanek autobusowy Zbywaczówka 02 przy drodze krajowej nr 28. Powodem likwidacji przystanku ma być rzekomo uzasadnienie, że gminy nie stać na budowę w tym miejscu… zatoczki autobusowej. Mieszkańcy Zbywaczówki od dawna już oczekiwali od gminy budowy takiego przystanku.
Przypomnijmy uczciwie, że w zeszłym roku zostało w kasie miejskiej aż 20 milinów złotych niewykorzystanych pieniędzy, więc wyjaśnienie, że „nie ma pieniędzy” brzmi… nieco przewrotnie.
Nie pierwszy raz w ostatnim czasie Rada Miejska głosuje wbrew mieszkańcom. Przypomnijmy, w zeszłym miesiącu radni poparli mimo dużych protestów mieszkańców i kupców z Wadowic przekształcenie działek rolnych w Choczni pod budowę hipermarketów dla prywatnej spółki z zagranicznym kapitałem.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








