Nad jeziorem „totalna samowolka” wędkarzy! „Ryby są przechowywane w karygodny sposób”

Piękne jezioro nad zaporą w Świnnej Porębie, choć sztuczne, to jednak ma w sobie życie. Ryb tutaj na razie nie brakuje, a w związku z tym pojawili się też pierwsi fani połowów. Okazuje się, że niektórzy nagminnie łamią regulamin, albo nawet nie wiedzą, że taki istnieje (!).
Z początkiem 2018 roku zbiornik Świnna Poręb został udostępniony dla wędkarzy. Każdy, kto posiada kartę wędkarską może wykupić zezwolenie od RZGW na amatorski połów ryb.
Obwód rybacki zbiornika Świnna Poręba ma również swój regulamin, którego każdy wędkarz powinien przestrzegać! Powinien… No właśnie! A jak to wygląda w praktyce?
Niestety nad wodą panuje totalna samowolka. Wiele osób nie stosuje się do regulaminu, a ponadto ich zachowanie jest niestosowne. Już od dłuższego czasu można zauważyć, że co niektórzy zabierają szczupaka w dużych ilościach, a na dodatek niewymiarowego (zakaz połowu szczupaka obowiązywał do 31.05). Wiele osób wędkuje bez zezwolenia, nie zna regulaminu, ryby są przechowywane w siatkach w karygodny sposób, a na dodatek ten bałagan, który zostaje nad wodą… Straż Rybacka została kilkakrotnie poinformowana o tym. Niestety zero reakcji z ich strony – komentuje sytuację Paulina Wicher prowadząca lubianą stronę „Tajemnice Dna Zbiornika Świnna Poręba”.
Kobieta, która od lat fascynuje się lokalnym folklorem i historią gminy Mucharz i Stryszów zaznacza, że nie chodzi oczywiście o wszystkich wędkarzy.
Jak zapewniła ją Straż Rybacka, każdy posiadający kartę wędkarską oraz ważne zezwolenie na połów ryb, w razie zauważenia nieprawidłowego postępowania innych wędkarzy ma prawo do skontrolowania ich, w razie potrzeby poinformowania odpowiednich służb.
Powinniśmy dbać o nasze wspólne dobro, bo za rok lub dwa będziemy narzekać, że nie ma ryb… Nie będzie, jeśli nie będziemy o nie dbać! Dodatkowo zachęcam do praktykowania metody złów i wypuść! – komentuje pani Paulina.
I tutaj pojawia się jeszcze inna ciekawostka dla potencjalnych rybaków.
Dzwoniąc do RZGW otrzymałam informację, że każda działka przylegająca do tafli wody jest własnością Skarbu Państwa. Nikt nie ma prawa zabronić nam wędkować w miejscach do tego wyznaczonych, tłumacząc iż jest to prywatna posesja. Nie jest to teren prywatny – dodaje Paulina Wicher.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








