#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Specjalna kosiarka rozprawia się z podwodnym wrogiem. Ci to mają problemy!

Wydawało się, że renowacja andrychowskiego stawu przyniesie same korzyści. Miało być czysto , ładnie i… w ogóle. Tymczasem od kiedy wyniosły się małże, a z dna usunięto tony mułu, zamieszkała tam inwazyjna rdestnica.

Gdyby zarządca stawu w Parku Miejskim w Andrychowie nie kosił dna zbiornika na bieżąco, wszelkie życie by w nim zginęło. Tak! Można kosić dno zbiornika wodnego. Niedawno odkryli to nawet urzędnicy z Andrychowa, którzy od dłuższego czasu użerają się z rdestnicą.

Wszystko zaczęło się niecałe 2 lata temu, kiedy to postanowiono wyremontować staw. Wyciągnięto z niego tony mułu, a przy tym też od lat działający tam ekosystem, z ogromnymi małżami włącznie. Piękny, czysty, pogłębiony i przygotowany do turystyki wodnej staw, miał być centrum rozrywkowym miasta. W okresie letnim funkcjonuje tutaj bowiem wypożyczalnia rowerków i kajaków.

Niestety nie da się pływać w zupie z makaronem. Inwazyjna wodna roślina poradziła sobie nawet z amurami, których jest przysmakiem. Miasto wpuszczając ryby do stawu było pewne, że poradzą sobie one z rośliną.

W tym roku wyjątkowo ciepła auta spowodowała, że rdestnica zaatakowała ze zdwojoną siłą i znowu wypełniła zbiornik. Podjęto decyzję o wynajęciu specjalnej wodnej kosiarki, która w czwartek (7.06) od rana rozprawia się z pasożytem wodnym. Ciekawe na jak długo ten zabieg wystarczy?