#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Wadowiczanie nie mogą dojechać do domów! Wybrano najdroższą firmę, a i tak Czesi nie dali rady

Mieszkańcy Wadowic wciąż nie mogą  dojechać do swoich domów, deweloper przeprasza lokatorów nowych bloków, którzy zostali odcięci od świata, a na ulicy Granicznej…. nie widać końca remontu. Za bałagan wielu mieszkańców obwinia burmistrza Klinowskiego, który podpisał umowę na remont z czeską firmą. Jak wynika z dokumentów przetargowych, były przynajmniej trzy firmy, które chciały ten remont wykonać w terminie i taniej.

• Przetarg na remont ulicy Granicznej w Wadowicach wygrała czeska firma Alpine Bau przedstawiając Wadowicom najdroższą ofertę
• 68 dni po terminie ulica nadal nie jest skończona, mieszkańcy Wadowic nie mogę dojechać do swoich domów
• Tymczasem urzędnicy mieli na stole trzy, tańsze oferty krajowych podmiotów, w tym jednego, który miał doświadczenie w takich robotach

Czeska firma Alpine Bau, która wygrała w Urzędzie Miasta przetarg na remont ulicy Granicznej, wcale nie przedstawiła miastu najtańszej oferty. Jak wynika z dokumentów przetargowych, urzędnicy burmistrza Mateusza Klinowskiego zdecydowali się w tym przetargu wybrać najdroższą ofertę zagranicznego podmiotu, choć nigdy wcześniej nie mieli z nim do czynienia. 

Spółka zarejestrowana w czeskim mieście Valasske Mezirici zgłosiła się do przetargu ogłoszonego przez burmistrza Mateusza Klinowskiego z kwotą 2,09 mln złotych. Tymczasem trzy inne oferty były tańsze, w tym jedna lokalnej firmy przedsiębiorstwa budowlanego Franciszka Fryca ze Spytkowic.

Zakład ze Spytkowic był gotów wykonać tę drogę za 1,46 mln zł, jest też znany na lokalnym rynku i wielokrotnie realizował zamówienia dla lokalnych samorządów w tym Wadowic. Firma ze Spytkowic nie miała jak do tej pory problemów z wywiązywaniem się z umów z samorządami i terminowością zleconych prac.

Skąd więc pomysł, by zlecić remont  firmie z czeskiego miasteczka, z którą nie miało się dotąd do czynienia, gdy na stole leżały tańsze, krajowe oferty?

W ogłoszonym przez Klinowskiego przetargu znalazło się „kryterium doświadczenia kierownika budowy”. Komisja przetargowa najwięcej punktów za to kryterium przyznała właśnie czeskiej firmie.

Doświadczenie „kierownika budowy” czeskiej firmy raczej nie przełożyło się na skuteczności i terminowość wykonania prac.

Mija 68. dzień po terminie i ulica Graniczna nadal nie jest wykonana. Tymczasem mieszkańcy tej ulicy, a także osiedla Czumówka, które buduje developer Inwado ciągle są odcięci od dojazdu.

Burmistrz Klinowski niedawno uspokajał radnych na sesji, że przecież dba o interes miasta, bo firmie, która spóźnia się z wykonaniem prac naliczana jest kara… 800 złotych dziennie. Zdaniem wielu mieszkańców te tłumaczenia są daremne wobec bałaganu, do którego doprowadzono.