#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dwa dni po odebraniu prawa jazdy porządnie się upił i pojechał do Zatora, a tam… dopadli go górnicy

Przypadkowy kierowca na drodze pod Zatorem zatrzymał prowadzącego samochód. Za kierownicą siedział pijany 33-latek. Policja chwali „obywatelskie zatrzymanie”.

Policjanci z Zatora chwalą „zatrzymanie obywatelskie”. Jak informuje miejscowa policja,  „dzięki wzorowej obywatelskiej reakcji na przestępstwo” nietrzeźwy kierowca mający w organizmie 1,8 promila alkoholu został w porę wyeliminowany z ruchu drogowego.

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Przeciszowie na ulicy Krakowskiej. O godzinie 2.30 jadący swoim samochodem wraz z dwoma znajomymi, mieszkaniec gminy Zator zauważył, że styl jazdy kierowcy znajdującej się przed nim toyoty yaris sugeruje, że może być nietrzeźwy. W związku z powyższym natychmiast powiadomił policjantów – przekazała zatorska policja.

Jak się dowiadujemy, podejrzenie poruszającą się po drodze toyotę yaris dostrzegli  wracający z pracy samochodem trzej  górnicy. Przewidując, jakie zagrożenie stworzyć może pijany kierowca, jadąc zygzakiem, zareagowali błyskawicznie.

Wyprzedzili samochód, a następnie zmusili pijanego kierowcę, by ten zjechał na pobocze.  Nietrzeźwemu  wyciągnęli kluczyki ze stacyjki i krótko potem przekazali je przybyłym na miejsce policjantom z komisariatu w Zatorze.

Funkcjonariusze sprawdzili nietrzeźwego, którym okazał się 33 – letni zakonnik, mieszkaniec Wielkopolski. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało 1,80 promila alkoholu.

Mężczyzna w takim stanie chciał dotrzeć do Krakowa, a prawo jazdy miał dopiero od dwóch dni. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka kara grzywny.