#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Lena tłumaczy słabszy występ w telewizyjnym szoł. „Stracony głos, zastrzyki ze sterydów…”

Lena Czechowicz wyjaśnia swoim fanom przyczyny słabszego występu w finale polsatowskiego szoł „Śpiewajmy razem. All Together Now”. Piosenkarka z Wadowic przyznaje szczerze, że tym razem nie wyszło, bo nie była w dobrej formie.

W finale teleturnieju „Śpiewajmy razem. All Together Now” w Polsacie wadowiczanka nie zachwyciła ani 100 jurorów, ani publiki. Śpiewała utwór  Edyty Górniak „Jestem kobietą” i rzeczywiście ten występ odbiegał od tego, do czego przyzwyczaiła nas wadowiczanka, ale czy można mieć do niej o to pretensje?

Docierając do finału Lena Czechowicz szła jak burza i była jednym z faworytów tego pojedynku. Teleturniej ostatecznie wygrał Mateusz Łopaciuk.

Jednocześnie „Wasza Śpiewająca Fryzjera” – jak siebie sama nazywa – bierze to doświadczenie na klatę i wyjaśnia szczerze powody słabszego występu.

Jak zauważyliście dzisiejszy odcinek nie był dla mnie zbyt łaskawy i jestem świadoma tego, że mogło być lepiej.  Każdy artysta wie, że wchodząc na scenę ma swoje 5 minut i publikę nie interesuje czy złamałeś nogę, czy ci psa gazetą zabili – napisała na Facebooku Lena Czechowicz.

Jest jeszcze coś. Okazuje się, że w dniu w którym nagrywano finałowe występy Lena niestety walczyła z chorobą.

Stracony głos, zastrzyki ze sterydów, kilka dni stresu, przygotowań do programu z gorączką i z dnia na dzień przestawałam mówić. Na chwilę przed nagraniem śpiewałam … i to jak ! Sterydy pomogły, strach minął . Niestety nie na długo. Od pierwszych wersów słyszałam, że jest coś nie tak, wiec ratowałam się jak mogłam . Wyszło, jak wyszło, ale cieszę się, że to wydarzenie dało mi do zrozumienia jak ważne jest, że nigdy, przenigdy nie należy się poddawać, bo los rzuca nam kłody pod nogi – komentuje na portalu społecznościowym Lena Czechowicz.

Co ciekawe, mimo słabszego występu w telewizyjnym szoł, w ostatnią niedzielę los wcale nie był aż taki niełaskawy dla Leny Czechowicz. Wygrała wybory samorządowe i będzie teraz nową radną w Radzie Miejskiej w Wadowicach.

Tak więc jak w życiu… „raz na wozie , raz pod, czyli psy szczekają, karawana idzie dalej” … a o Lenie Czechowicz zapewne jeszcze usłyszymy.

Na koniec uczciwie dodajmy, że Lena jest jak do tej pory najczęstszym uczestnikiem telewizyjnych szoł z Wadowic i miała też sukcesy. Na pewno za taki należy uznać dotarcie do finału tego programu.