#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dożynki w Tomicach po swojsku. Były zabawy, pyszne jedzenie i… ubijanie masła

Tak jak dożynki gminy Wieprz, tak i te w Tomicach warte są odnotowania. Wszystko przez fakt, iż impreza wróciła do stolicy gminy po sześciu latach i zorganizowano ją z pompą.

Mimo wstępnych trudności organizacyjnych, po sześciu latach dożynki gminy Tomice odbyły się w „stolicy”. W tym roku nie na boisku lokalnego klubu piłki nożnej, a na placu tuż przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej.

Rozłożono stanowiska z atrakcjami firmującymi gminę, stoliki dla gości, a także scenę, na której swoje umiejętności pokazywali mieszkańcy całej okolicy bez względu na wiek. Można było więc poznać talenty przedszkolaków, jak i bawić się przy rytmach przyśpiewek pań z kół gospodyń wiejskich. Trzeba tutaj wspomnieć, że to one przygotowały pyszny i swojski poczęstunek. Próbowaliśmy chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym – pycha! O żurku nie wspominając.

Jeśli ktoś chciał mógł zapoznać się z twórczością artystów Bałysówki, ulepić naczynia z gliny, a nawet uwić koszyk z wikliny. Sporym zainteresowaniem cieszył się jednak konkurs w ubijaniu masła ze śmietany, którą można kupić w sklepie. I, o dziwo, udało się. W konkurencji stanęły przedstawicielki wszystkim kół gospodyń wiejskich w gminy Tomice. Najszybciej masło ubiło koło z Lgoty, najpyszniejsze podobno było to z Zygodowic. Co ważne – wszystkim paniom udało się ubić masło.

 

Mimo meczu Polski z Kazachstanem, o którym lepiej już zapomnieć i załamaniu pogody pod wieczór, mieszkańcy gminy Tomice mogą mówić o mile spędzonym czasie pod chmurką. Nie obyło się bez krótkich sąsiedzkich „spięć”. Jednak obecni na imprezie już jakby traktują je jako lokalny folklor.