Legioniści Piłsudskiego, miłość w Andrychowie i nie tylko. Premiera książki pisarza z Roczyn

Pochodzący z Roczyn Andrzej Małysa napisał kolejną książkę. Tym razem o zasłużonym dla Kęt oficerze. Promocja wydawnictwa „Pułkownik Stanisław Królicki. Żołnierz czterech wojen” odbędzie się we wtorek 6 marca o godz. 17.00 w Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach.
Stanisław Królicki (ur. 10.02.1893 r.) został zapamiętany jako bohater Kampanii Wrześniowej (1939). Jednak do wojska zaciągnął się znacznie wcześniej, jako ochotnik wstąpił w szeregi I Brygady Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. Służył w dywizjonie kawalerii Władysława Beliny Prażmowskiego. Po zakończeniu Wielkiej Wojny Królicki brał udział (w szeregach 11 Pułku Ułanów) w walkach z Ukraińcami i bolszewicką Rosją. W odrodzonej Polsce wybrał karierę oficera. Tuż przed niemiecką inwazją objął dowództwo 7 Pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich, stacjonującego w Biedrusku. W pierwszych dniach II Wojny Światowej dowodził nim w bitwie nad Bzurą (1939). 17 września, w największej batalii Kampanii Wrześniowej, został ranny. Zmarł jedenaście dni później w Twierdzy Modlińskiej.
W książce przedstawiony jest też andrychowski akcent dziejów Królickiego.
Po zakończeniu boju pod Łowczówkiem legioniści Piłsudskiego przez kilkanaście dni odpoczywali, najpierw w Lipnicy Murowanej. W połowie stycznia 1915 roku rozpoczął się marsz I Brygady do Kęt, drogą wiodącą przez Myślenice, Izdebnik, Wadowice, Chocznię i Andrychów . „Chwalebne czyny” kolegów Stanisława Królickiego z jego pododdziału, kwaterujących w Andrychowie opisał w swoich wspomnieniach Michał Brzęk-Osiński.
Kwatera wypadła mi w domu miejskiego „dygnitarza” nijakiego Kutrzeby, gdzie poznałem jego uroczą lokatorkę. Dziewczynę jak malowanie, a ściślej mówiąc „słomianą wdówkę”, bo mąż jej wojował gdzieś w Karpatach w szeregach c.k. armii. Na imię miała Irma. Była to tak zwana ognista brunetka. Prowadziła przedszkole czy coś w tym rodzaju. I wierzaj mi, była naprawdę prześliczna. Nasze pokoje sąsiadowały ze sobą, do spotkań więc nie brakowało okazji, i anim się spostrzegł, jakiem stracił zupełnie głowę. A że i ona nie pozostawała obojętna na okazywane jej względy i koperczaki młodego ułana – miałem wówczas 22 lata – więc wkrótce zostaliśmy czułą, oddaną sobie parą. I, ku dezaprobacie kolegów wszelkie uroki bibek i kart zblakły całkowicie. Ale służba nie drużba… – czytamy we fragmencie książki Andrzeja Małysy.
Książka Andrzeja Małysy przybliża sylwetkę jednej z najważniejszych postaci w historii miasta (pułkownik patronuje dziś ulicy, kęckiemu osiedlu, ale też Szkole Podstawowej w Izabelinie w woj. mazowieckim). Autor koncentruje się na działalności wojskowej wywodzącego się z Kęt ułana, choć nie zabrakło tu opisów dzieciństwa i młodości Królickiego oraz obrazu epoki, w której przyszło mu żyć. To pierwsze tak szerokie opracowanie poświęcone osobie zasłużonego kęczanina. Podczas badań prowadzonych m.in. w Wojskowym Biurze Historycznym udało się ustalić nowe fakty, dotyczące życia i kariery Stanisława Królickiego a także zweryfikować dotychczasową wiedzę na jego temat.
Dr Andrzej Małysa jest absolwentem Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Historyk, od przeszło ośmiu lat związany z Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach, wydał do tej pory dwie książki: „Legendę o powstaniu Kęt” (2011) i publikację „Generał Antoni Giełgud (1792-1831) Działalność wojskowa” (2016). Stale współpracuje z „Kęczaninem” i „Almanachem Kęckim”.
Promocja książki „Pułkownik Królicki. Żołnierz czterech wojen” odbędzie się we wtorek, 6 marca 2018 r. o godz. 17.00 w sali wystaw czasowych (Kęty, Rynek 16, I piętro). Tuż przed spotkaniem delegacje i zaproszeni goście złożą wiązanki kwiatów pod pomnikiem płk. Stanisława Królickiego w Kętach (zbiórka delegacji o godz. 16.30 przed siedzibą muzeum).
Wstęp na promocję książki jest bezpłatny.

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








