Namalował stopami stary młyn…

Wadowicka Biblioteka Publiczna zaprasza na wystawę malarstwa niepełnosprawnego artysty malującego stopami Stanisława Kmiecika.Zgromadzeni na wernisażu goście z zainteresowaniem i nieukrywanym podziwem obserwowali, jak radzi sobie z pędzlem.
Stanisław Kmiecik urodził się bez rąk, ale z talentem i pasją. Już jako 5-letnie dziecko zaczął malować ustami i nogami. Stosowane najczęściej techniki w jego dziełach to akryl, olej, pastela, akwarela, a czasem zwykły ołówek czy długopis. Jak sam twierdzi, żadna technika mu nie straszna.
Bardzo lubi eksperymentować. Jego ulubione tematy malarskie to: krajobraz rodzinnych okolic, martwa natura, akt, a także obrazy surrealistyczne pełne osobistych, metafizycznych nastrojów.
Nasza wystawa, odwołując się do tytułu „Krajobrazy Polski” skupia 50 obrazów pokazujących piękno polskiej ziemi, różnorodność pór roku i niezwykły talent artysty, który potrafił przelać to na płótno.
Spacerujemy przez sielankową wieś ze starym młynem, strachem na wróble i kopką siana, przechadzamy się wśród kwitnących na różowo wiosennych drzew i krzewów, podziwiamy kwiaty ułożone na obrazie przez malarza- florystę. Większość tych prac łączy jedno – widoczne uwielbienie dla światła.
Obrazy Stanisława (bardzo nie lubi, gdy żona mówi o Nim „Staś”) są jasne, optymistyczne, kolorowe. Aż trudno uwierzyć, że powstają przy dźwiękach głośnej, rockowej muzyki, której malarz jest fanem.
Malowanie jest łatwe, ale trzeba je lubić – mówi artysta – Ciężko określić, ile zajmuje mi namalowanie czegoś. Czasem jeden dzień, czasem godzinę, a czasem tydzień. Zależy co chcę przedstawić. Lubię swoje obrazy, bo dusza mi je podpowiedziała, a ja włożyłem w nie mnóstwo pracy fizycznej. Ale najfajniejszy dopiero namaluję. Gdyby, któryś mi się najbardziej podobał to byłbym trupem artystycznym – opowiada artysta.
Zgromadzeni na wernisażu goście z zainteresowaniem i nieukrywanym podziwem obserwowali, jak na szarej tekturce (artyście zabrakło papieru) powstaje piękny, kolorowy obrazek z motywem starego młyna.
Siedzący na krześle artysta, prowadził luźną rozmowę z żoną i otaczającymi go kręgiem ludźmi, jednocześnie tworząc pastelowe dzieło. Chętnych do zakupu tego niewielkiego, ale niezwykle urokliwego krajobrazu było wielu, ale zgodnie z życzeniem artysty został on ofiarowany Bibliotece na pamiątkę wystawy. Ekspozycję podziwiać można do końca czerwca. Gorąco zachęcamy.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








