#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Po traumie Holokaustu Żydzi próbowali wrocić do Wadowic. Dlaczego im się to nie udało?

Przed II wojną światową co czwarty mieszkaniec Wadowic był Żydem. Stanowili nie tylkoo rozwoju społeczno – gospodarczym tego miasta, ale również wzbogacali Wadowice o kulturę. Po wojnie próbowali wrócić, nie udało się. Historyk Konrad Meus chce wyjaśnić, dlaczego tak się stało.

Historyk dr Konrad Meus postara się w czwartek (11.01, godz. 17) w Wadowickim Centrum kultury przybliżyć trudną historię wadowickich Żydów, którzy po traumie Holokaustu próbowali powrócić do Wadowic. 

Po zakończeniu drugiej wojny światowej chęć powrotu do rodzinnych Wadowic zadeklarowało 28 osób wyznania judaistycznego. Większość spośród 2000 wadowickich Żydów została zamordowana przez Niemców. Niektórzy z grona ocalałych wyemigrowali do Erec Izrael. Ich losy mogłyby stanowić fabułę emocjonującego filmu fabularnego – twierdzi Konrad Meus.

Spotkanie z historykiem odbędzie się w ramach wykładów Wadowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Na wykład doktora Meusa pt. „Wadowickie korzenie Izraela” przyjść może każdy.

Przypomnijmy. Pierwszym Żydem, który zamieszkał w Wadowicach był powstaniec styczniowy Baruch Thieberg. Sprowadził się do miasta w 1867 roku. Wcześniej w Wadowicach obowiązywał zakaz osiedlania się Żydów, wydany jeszcze przez królów polskich.

W 1882 roku wadowicka gmina żydowska kupiła parcelę, na której powstał cmentarz i dom przedpogrzebowy. W latach 1885-1889 wzniesiono synagogę. Tuż przed II wojną światową w 10,5-tysięcznych Wadowicach mieszkało około 2,5 tysiąca Żydów.

Do dziś w Wadowicach zachowało się niewiele żydowskich miejsc. Nadal stoi budynek, w którym mieściła się mykwa. Przy rynku znajduje się kamienica zamożnego kupca żydowskiego Chaima Bałamutha, w której urodził się Karol Wojtyła. Obecnie jest siedzibą Muzeum Domu Rodzinnego Jana Pawła II.