#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Teatr z Kalwarii wyróżniony w konkursie. „Początkowo myślałem, że ten spektakl jest zbyt brutalny”

Teatr z Kalwarii Zebrzydowskiej ze swoim poruszającym przedstawieniem pt. „Twój szczęśliwy numerek” wziął udział w 7. Posiadach Teatralnych na Orawie. Reżyser usłyszał mocne słowa, ale spektakl wrył się w pamięć jurorów i otrzymał wyróżnienie.

Aktorzy z Kalwarii Zebrzydowskiej zaprezentowali się w ostatnim panelu przeglądu i dostarczyli komisji konkursowej niemało wrażeń, jak później usłyszał reżyser Mirosław Płonka.

Początkowo myślałem, że ten spektakl jest zbyt brutalny. Ale wszystko spięła w całość hasłem „Ty to masz szczęście” scena finałowa. Ja mam faktycznie szczęście i dziś jestem pewny, że temat Auschwitz bardzo mnie dotyczy – usłyszał w odprawie po spektaklu Mirosław Płonka od Komisji oceniającej spektakl.

Przegląd miał charakter konkursu, w czasie którego wyłoniono najlepsze zespoły w Małopolsce.

W komisji zasiadali: dr Inka Dowlasz – reżyser, Łukasz Fijał – reżyser, Andrzej Franczyk – aktor, Zofia Skwarło – regionalista, którzy po obejrzeniu i gruntownej ocenie dwudziestu grup z dziewięciu powiatów województwa małopolskiego (po jednym z powiatów krakowskiego, myślenickiego, wadowickiego, po dwa z powiatów chrzanowskiego, gorlickiego, limanowskiego, nowosądeckiego, tarnowskiego, siedem z powiatu nowotarskiego) postanowiła przyznać spektaklowi „Twój szczęśliwy numerek” wyróżnienie.

Organizatorem przeglądu było Małopolskie Centrum Kultury Sokół w Nowym Sączu, a współorganizatorem Orawskie Centrum Kultury w Jabłonce, w którego sali widowiskowej został zaprezentowany „Twój szczęśliwy numerek”.

Przypomnijmy. Młodzi aktorzy w spektaklu, pod przewodnictwem reżysera Mirosława Płonki, który był jednocześnie autorem scenariusza, prezentują widowisko o tragedii dzieci w KL Auschwitz-Birkenau. Reżyser zderzył na scenie dwa światy: współczesny z tym sprzed lat, a także dwa spojrzenia na obóz zagłady: nastolatka ze wspomnieniami staruszki-byłej więźniarki, których pretekstem do rozmowy okazał się wspólny pobyt w szpitalu. Postać Dzieciucha (Michał Studnicki) była fikcyjna, ale Staruszka (Dorota Płonka) opowiadała widzom prawdziwe wspomnienia z czasów jej pobytu w Konzentrationslager.