TMZW w Wadowicach na walizkach. Nie chcą lokalu za darmo, to teraz będą płacić

Dziwna sytuacja z tym Towarzystwem Miłośników Ziemi Wadowickiej. Po lamentach o tym, że ich wyrzucono z lokalu, miasto zaproponowało przedłużenie bezpłatnego użyczenia, ale prezes Zbigniew Jurczak nie podpisał umowy i skarży się na Facebooku, że go prześladują. Czy aby na pewno?
Prawdę mówiąc mało kto już rozumie, o co w tym zamieszaniu chodzi.
Było tak. Miasto w zeszłym roku wypowiedziało umowę bezpłatnego użyczenia lokalu na ulicy Krakowskiej Towarzystwu i podniósł się lament o wyrzucaniu zasłużonego stowarzyszenia i jego eksmisji na bruk z początkiem nowego roku.
Nic z tych kasandrycznych przepowiedni się nie sprawdziło.
Ani urzędnicy ratusza nie przeprowadzili eksmisji, ani Towarzystwo nie wylądowało na bruku i nadal bezpłatnie zajmuje lokal przy ulicy Krakowskiej.
Co więcej, jak ujawnił sam prezes stowarzyszenia Zbigniew Jurczak na Facebooku, wiceburmistrz Marta Budzyńska przesłała w styczniu do TMZW pismo o dalszym bezpłatnym użyczeniu lokalu do końca marca, czyli wydawało się, że na tę chwilę sprawa załatwiona.
O dziwo, prezes korzystnej umowy jednak nie podpisał. Nie wyjaśnia, dlaczego tak zrobił.
W efekcie procedura jest taka, że skoro stowarzyszenie nie chce zajmować lokalu bezpłatnie, to zdaniem urzędników powinno płacić na zasadzie bezumownego użyczenia. Tak się dzieje w wielu przypadkach z lokalami miejskimi i nieruchomościami. Jak ktoś chce zajmować lokal bezumownie, musi liczyć się z kosztami.
Co ciekawe, jak się dowiadujemy, stowarzyszenie miało w przyszłości otrzymać propozycję przeniesienia się razem ze swoimi zbiorami do odremontowanej galerii na dworcu PKP w Wadowicach, co jeśli chodzi o powierzchnię lokalu i warunki byłoby chyba dla TMZW korzystne.
Zamiast tego mamy ciągły lament, emocjonalną i przepastną publicystykę na Facebooku, jak to krzywdzone jest stowarzyszenie.
W Wadowicach jest dużo innych stowarzyszeń, które muszą płacić za wynajmowanie lokali i nie jest to żadna nowina. Jest za to jedno, które nie musi, ale chce być uznawane za prześladowane. Chyba że właśnie o to chodzi w całej tej historii?
Szkoda, bo TMZW mogłoby pewnie lepiej wykorzystać swój potencjał i angażować uwagę mieszkańców.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl