#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Chata Mieczysława posprzątana. „Wystarczy okazać człowiekowi serce”

Są już pierwsze efekty akcji pomocowej dla 71-letniego Mieczysława z Ponikwi, który jak twierdzono  „żył w warunkach urągających godności”. Chata Mieczysława została właśnie posprzątana, a on sam zgodził w końcu umyć i ogolić.

O panu Mieczysławie B. (71 l.) z Ponikwi jest ostatnio głośno, a akcja pomocowa rozkręca się w Internecie. Wolontariuszy nie brakuję,a dary do niego jadą aż z Holandii.

Jak informuje nas Agnieszka Smaza, właśnie wydarzyło się coś dobrego w Ponikwi. Mężczyzna wczoraj zgodził się wpuścić do siebie wolontariuszy.

Można? Można. Wystarczy okazać człowiekowi uczucie i serce. Pan Mieciu zgodził się obciąć, umyć ogolić i posprzątałam mu dom na tyle ile puszczały tam warunki i moje siły – poinformowała nas pani Agnieszka i przesłała zdjęcia efektów pracy.



 

71- letni Mieczysław B. był tydzień temu bohaterem programu TVN Uwaga. Reporterka „Uwagi” Aleksandra Rak zrobiła „zaangażowany” materiał o niedoli Mieczysława i bezduszności urzędników, którzy nie dostrzegają problemu. Materiał opatrzyła tezą z oceną: „Żyje w warunkach urągających ludzkiej godności”. Do tej pory Mieczysławem zajmowała się bliska rodzina, sąsiedzi i MOPS.

Przejęci losem Mieczysława ludzie postanowili mu pomóc i organizują akcję wsparcia. W sobotę na parkingu pod Tauronem w Wadowicach zbierają dla niego dary.

Dom w Ponikwi, w którym mieszka Mieczysław B, grozi zawaleniem. Powiatowi Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał zakaz zamieszkiwania budynku. Mężczyzna poniekąd sam się do tego przyczynił, bo palił konstrukcją więźby dachowej w piecu.

Jednocześnie, jak już informowaliśmy, urzędnicy MOPS w Wadowicach uznali, że dostarczanie kolejnych darów i pieniędzy do Ponikwi nie przyniesie już żadnych efektów. W tym tygodniu do Sądu Rejonowego w Wadowicach wpłynął wniosek o umieszczenie 71-latka bez jego zgody, tymczasowo, w domu pomocy społecznej.

Pan Mieczysław pomimo wielu propozycji ze strony pracowników socjalnych tutejszego MOPS w kwestii umieszczenia w placówce zapewniającej całodobową opiekę i wyżywienie kategorycznie za każdy razem odmawia tego typu pomocy – przyznają urzędnicy MOPS we wniosku do sądu. – Pan Mieczysław nigdy nie leczył się, nie zgłasza żadnych problemów zdrowotnych (…) Biorąc pod uwagę warunki zagrażające jego życiu i zdrowiu zasadnym jest wydanie przez sąd postanowienia o umieszczeniu w domu pomocy społecznej ze wskazaniem odpowiedniego profilu bez jego zgody – czytamy w materiałach sądowych.