Kleszcze atakują, coraz więcej zachorowań na boreliozę. Co robić?

Upijamy kleszcza – to bardzo ważna wskazówka, zwłaszcza teraz, kiedy do lekarzy zgłasza się coraz więcej osób z tym paskudnym pasożytem przyczepionym do skóry. Co zrobić kiedy już zobaczymy tego pajęczaka na ciele? Przede wszystkim nie panikować!
Chociaż lekarze apelują o spokój, to jednak coraz więcej osób zgłasza się do specjalistów by ci pomogli im uporać się z kleszczem i nie da się ukryć, że teraz to bardzo wielki problem. Po pierwsze przez to, że po łagodnej zimie te pajęczaki bardzo licznie się rozmnożyły i właśnie rozpoczęło się ich żerowanie. Po drugie statystyki nie kłamią – lekarze diagnozują coraz więcej zachorowań na boreliozę – chorobę przenoszoną przez kleszcza.
Prawie trzy tysiące osób zachorowało w Polsce na boreliozę w pierwszym kwartale bieżącego roku. To o 200 przypadków więcej niż przed rokiem – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Rośnie też liczba przypadków odkleszczowego zapalenia mózgu. W pierwszym kwartale zwiększyła się niemal o 50 procent.
Co możemy zrobić jeśli już zauważymy pasożyta na własnym ciele? Przede wszystkim nie panikować.
Kleszcza możemy usunąć samodzielnie, za pomocą bardzo tanich zestawów ( do kupienia w aptece) lub pęsety. Tutaj jednak są dwie szkoły „jazdy”. Jedna mówi, że możemy potraktować kleszcza alkoholem – żeby był trochę „przytępiony” i wtedy używając szczypczyków z zestawu aptekowego, przekręcić delikatnie zgodnie ze wskazówkami zegara, a następnie delikatnie pociągnąć ( wypowiedź ratownika pogotowia dla programu „Pytanie na śniadanie” TVP z dnia 12.05.2015).
Według innej szkoły, absolutnie nie należy traktować kleszcza alkoholem, pęsetę przyczepić jak najbliżej skóry, tak by chwycić za głowę pasożyta, i szybkim ruchem wyciągnąć go z ciała ( według portalu mjakmama24.pl z dnia 16.04.2013r.).
Wszyscy są jednak pewni – nie smarujemy kleszcza żadnym mazidłem. „Nasmarowany” kleszcz może mieć tylko ułatwione zadanie. Rankę trzeba dobrze zdezynfekować, najlepiej preparatem antyseptycznym.
Przez kilka dni po ugryzieniu trzeba kontrolować zaczerwienienie, które pozostało po wyciągnięciu pajęczaka. Jeśli rumień nie znika, a nawet zaczyna robić się większy, trzeba natychmiast udać się do lekarza. Do innych niepokojących objawów należy też gorączka powyżej 38°C, zmęczenie, ból głowy, ból pleców i kończyn, kaszel, katar, objawy żołądkowo jelitowe, utrata łaknienia, nudności.
Aby jak najbardziej zminimalizować możliwość ugryzienia, specjaliści proponują by spacerując po lesie lub w wysokiej trawie, jak najdokładniej okrywać ciało ubraniami. Kleszcze najbardziej aktywne są rano i późnym popołudniem, dlatego najlepiej do wypoczynku wybierać godziny około-południowe. Bardzo dobrze jest też używać preparatów odstraszających kleszcze. Ważne by każdego dnia oglądać swoje ciało. Najlepiej jest bowiem, kiedy kleszcza zlokalizujemy najszybciej jak to możliwe.
Niemiłą ciekawostką jest fakt, że spośród 20 gatunków kleszczy żyjących w Polsce, najczęściej mamy do czynienia z trzema. Niestety, tymi najbardziej niebezpiecznymi.
Co ważne – lekarze , a także pielęgniarki nie mogą odmówić wyciągnięcia kleszcza. Ta czynność bowiem kwalifikowana jest jako „pierwsza pomoc”, a usunięcia powinna dokonać każda przeszkolona w tym zakresie osoba.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








