„Nie oceniajcie nas przez pryzmat zarabianych pieniędzy”. Strażacy mają dość kolejnego stereotypu

Niech wyjeżdżają, przecież nie robią tego za darmo – to kolejny z mitów, które postanowili obalić strażacy ochotnicy z Łączan. Podobno zarabiają krocie. Okazuje się, że to nie tak.
Tak jak mówili, tak robią. Strażacy z Łączan jakiś czas temu postanowili odpowiedzieć na kilka uderzających w nich mitów. Na pierwszy rzut poszły zarzuty i podpalanie „dla gaszenia”. Teraz druhowie wyjaśniają jak to jest z ich zarobkami.
Ile „zarabiamy”? 7 zł – 1 godz. na akcji, 4 zł – 1 godz. szkolenia w PSP. Bezpłatnie – pozostałe szkolenia i kursy doszkalające. Jak to wygląda w naszej jednostce? Ekwiwalent zostaje przeznaczony na rzecz straży każdorazowo przez wszystkich strażaków – opisują sytuację w OSP Łączany.
Wychodzi więc na to, że ratują nas niemal za darmo.
Jesteśmy w stanie oddać własne życie za drugiego człowieka bez oczekiwania niczego w zamian. Gdy zawyje syrena, rzucamy wszystko i biegniemy do strażnicy aby dopełnić naszego obowiązku – dbania o zdrowie, życie, mienie i środowisko. Mimo, że nie zarabiamy przy tym żadnych pieniędzy jesteśmy w stanie oddać swoje życie właśnie dla Ciebie – mówią ochotnicy.
Jak podkreślają, każdy grosz przeznaczany jest na cel straży, dlatego tak ważne są dla nich dotacje z zewnątrz.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








