#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Wadowicki szpital stał się „urbexem”. Eksploratorzy weszli przez okno, są zdjęcia

Ten stary budynek widział już wiele. Łzy szczęścia i smutku mieszały się na różnych piętrach. Przeznaczony do rozbiórki stary szpital w Wadowicach odwiedzili właśnie eksploratorzy opuszczonych budynków.

Urbex to bardzo popularny sposób spędzania wolnego czasu w Polsce. W powiecie wadowickim są zarówno miejsca jak i ludzie, którzy zajmują się ta formą poznawania terenu.

Eksploratorzy potrafią przejechać dziesiątki kilometrów by wejść do opuszczonego budynku i oglądnąć jego wnętrzności. Główną zasadą jest to, że niczego się nie zabiera ani nie zmienia układu zastanej rzeczywistości. Często też zwiedzający nie mówią, o które miejsce chodzi.

Tymczasem udało nam się dowiedzieć, że ostatnio jednym z „urbexów” stał się wadowicki szpital. Chodzi oczywiście o najstarszy budynek, który kilka lat temu został opuszczony przez ostatnio oddział ZZOZ.

Wiele osób zapewne pamięta „wnętrzności” oddziałów wewnętrznych czy patologii noworodka i sławnej porodówki. Niewielu widziało strych, pomieszczenia techniczne, czy piwnice.

Krystian Zacny przyjechał z kolegą aż z Katowic, by sprawdzić jak wyglądają obecnie pomieszczenia starego szpitala w Wadowicach. Budynek ostatnio jest jedynie miejscem ćwiczeń strażaków i czeka na wyburzenie. Starostwo Powiatowe w Wadowicach kończy niebawem procedurę przetargową w tej sprawie.

Weszliśmy do środka przez wybite okno. Wrażenia meega. Bardzo zaskoczyły nas piwnice, niby budynek do wyburzenia a w piwnicach sporo oryginalnych maszyn – mówi portalowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh eksplorator.

Jak przyznaje pan Krystian, zaskoczył go niski poziom dewastacji szpitala.

Byłem w 7 opuszczonych szpitali, ale tylko tutaj spotkałem tak dobrze zachowane pomieszczenia – dodaje mieszkaniec Katowic.

Zobaczcie sami, jak wyglądają teraz wnętrza wadowickiej lecznicy.

Więcej zdjęć z eksploracji wadowickiego szpitala na profilu Facebook/Krystian Zacny