#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Zakazy zakazane? Czy tabliczki na wadowickich zieleńcach są zgodne z prawem?

Tablice w miejscach publicznych informujące o zakazie wprowadzania psów są niezgodne z prawem. Tak przynajmniej ostatnio regularnie stwierdzają sądy w coraz większej ilości polskich miejscowości.

Każda gmina wprowadza na swoim terenie tak zwany regulamin utrzymania czystości i porządku. I właśnie te regulacje prawa miejscowego są ostatnio na cenzurowanym, zwłaszcza jeśli chodzi o zapisy dotyczące utrzymania zwierząt domowych.

Regulamin powinien określać szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku dotyczące obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe. Jego przepisy powinny mieć na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwościami dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniami terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.

SĄDY PO STRONIE PSIARZY I KOCIARZY
Coraz częściej jednak zapisy tych uchwał zaskarżane są przez prokuratury i wojewodów. Tak było ostatnio w Poznaniu, gdzie Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zapisy regulaminu jednej z gmin są niezgodne z prawem. Chodziło przede wszystkim o fakt zakazu wprowadzania zwierząt domowych na tereny miejskie bez smyczy.

W 2014 roku WSA w Gorzowie Wielkopolskim uznał, że regulamin wprowadzający szereg zakazów dotyczących zakazujących m.in. wprowadzania psów na tereny zabaw dla dzieci i rekreacyjne przekracza upoważnienia ustawowe radnych.

Sąd we Wrocławiu, w 2015 roku, uznał za to, że ustawianie tabliczek zabraniających wyprowadzania psów, nadmiernie ogranicza swobodę poruszania się i przebywania w określonym miejscu, która przysługuje wszystkim obywatelom, w tym właścicielom zwierząt domowych. Dotyczy to nawet miejsc prywatnych, które w związku ze swoim przeznaczeniem dotyczą na przykład wspólnoty mieszkańców ( zamknięte osiedla).

Podobnie w Warszawie, sąd administracyjny wydał wyrok dotyczący zwierzaków na Bialołęce. Sąd uznał, że są inne metody ochrony zieleni niż całkowity zakaz wstępu ze zwierzętami. Można karać za niesprzątnięcie psiej kupy albo puszczenie psa luzem, ale nie wolno wykluczać nikogo tylko dlatego, że spaceruje z nim po alejkach.

W WADOWICACH TEŻ MAMY ZAKAZY
W Wadowicach też mamy taki regulamin, od wielu lat o praktycznie tym samym brzmieniu. Tutaj też pojawiają się zapisy o obowiązkach właścicieli czworonogów mówiące m.in. że osoby utrzymujące psy i inne zwierzęta domowe ponoszą pełną odpowiedzialność za zachowanie swoich zwierząt i są zobowiązane do zachowania środków ostrożności, zapewniających ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczaniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. I tu jest wszystko jasne, to właściciel odpowiada za wszystko.

Choć w polskim prawie nie ma zasady precedensu prawtwórczego, to opierając się na wyrokach sądów administracyjnych można uznać, że kila innych przepisów prawa lokalnego wykracza poza normy prawne. Chodzi przede wszystkim o zakaz wyprowadzania psów bez smyczy, czy wypuszczaniu psa wolno tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel lub opiekun psa ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. Pod znakiem zapytania stać też może zakaz wprowadzania psów i innych zwierząt domowych na teren zieleni miejskiej.

Jedno jest pewne – po psach należy sprzątać, czy to się komuś podoba czy nie. Problemem może być całkowity brak odpowiednich pojemników na zwierzęce odchody, co na pewno przyczyniłoby się do popularyzacji tej formy zachowania czystości na terenach zielonych miasta.

Z PSEM DO SKLEPU?
Co ciekawe w polskim prawie nie ma uregulować zakazujących wpuszczania psów do marketów, nawet ze strony sanepidu. To, że taki zakaz u nas istnieje to przede wszystkim decyzje własne właścicieli sklepów.

Coraz częściej jednak sklepy otwierają się na wizyty zwierząt domowych.