#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Brzeźnica bez prądu, ludzie siedzą przy świeczkach. Wójt „ochrzanił” Tauron

Ciągłe przerwy w dostawach prądu to bolączka mieszkańców Brzeźnicy. Władze gminy postanowiły zająć się kłopotem. Wójt wezwał na dywanik przedstawicieli firmy Tauron. Co z tego wynikło?

Najciemniej podobno pod latarnią i ta zasada sprawdza się w Brzeźnicy. Choć elektrownia w Skawinie tuż za miedzą, w tej gminie brakuje prądu. Od dłuższego czasu mieszkańcy wylewają swoje żale, że w ich gospodarstwach dochodzi do ciągłych przerw w dostawach energii.

Skargi mieszkańców dotarły do uszu wójta gminy Bogusława Antosa, a ten postanowił, że coś z tym zrobi. Urzędnicy gminy na poleceni wójta chodzili po wsi i sprawdzali, jak to z tym prądem jest.

Przeprowadzono rozpoznanie tematu zasięgając opinii elektryków. Usterki wynikają z niewystarczającej infrastruktury technicznej, co za tym idzie sieć energetyczna bezwzględnie musi być poddana modernizacji – informuje w swoim komunikacie Urząd Gminy w Brzeźnicy.

W efekcie tego rozpoznania wójt Bogusław Antos zaprosił do siebie przedstawicieli firmy Tauron Polska Energia, którą reprezentowali kierownik rejonu Maciej Kwadrans oraz doradca zarządu ds. kontaktu z samorządem Stefan Jasek.

Jedną z głównych kwestii rozmów była sprawa rozwiązania problemu nawracających awarii i zaopatrzenia w energię elektryczną gminy Brzeźnica. Niestety efekty tego spotkania nie przyniosą natychmiastowej poprawy.

Po burzliwych rozmowach strony wydały dyplomatyczny komunikat.

Przedstawiciele Tauronu poinformowali o rozpoczętych działaniach mających na celu poprawę warunków dostaw energii elektrycznej do odbiorców na naszym terenie. Z uwagi na znaczące koszty tych inwestycji konieczne jest rozłożenie ich w czasie – czytamy w oświadczeniu po spotkaniu z wójtem.

Kolejne spotkanie już wkrótce. Na prośbę wójta firma Tauronu niebawem ma przedstawić harmonogram prac modernizacyjnych. Tymczasem dni coraz krótsze, a zużycie energii elektrycznej będzie rosło. Czy w Brzeźnicy znów będą siedzieć przy świeczce?