#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Co dalej z busem do Krakowa? To się po prostu nie opłaca, bo mało kto nim jeździ

Wójt Stryszowa Szymo Duman przyznaje, że nie ma na razie dobrego rozwiązania dla utrzymania kursów busa do Krakowa. Jego zdaniem prywatny przewoźnik postawił gminy Stryszów i Lanckorona przed faktem dokonanym. Przedsiębiorca ma jednak argumenty nie do obalenia. To się po prostu mu nie opłaca.

STRYSZÓW – Po negocjacjach wójtom Stryszowa Szymonowi Dumanowi i wójtowi Lanckorony Tadeuszowi Łopacie udało się przedłużyć funkcjonowanie kursów busa do Krakowa o kilka dni. Prywatny przewoźnik zobowiązał się na utrzymanie ich do końca 31 lipca.

Jednocześnie Szymon Duman napisał oświadczenie dla mieszkańców zmartwionych cała sprawa, w których wyjaśnia swoje stanowisko. Jego zdaniem prywatny przewoźnik postawił gminy przed faktem dokonanym i zbyt późno poinformował samorządy o problemie.

Wedle naszej oceny przewoźnik postąpił w sposób nieodpowiedzialny nie informując swoich wieloletnich Klientów o planowanym zamknięciu linii, wiedząc o swojej rzekomej trwającej trzy lata nierentowności. Pismo o zamiarach likwidacji wpłynęło do naszych urzędów 11 lipca, a 18 lipca przewoźnik chce wygasić połączenie. Uważam, że powinien przynajmniej trzy miesiące wcześniej poinformować wieloletnich pasażerów o swoich planach, abyśmy wspólnie mieli czas na wypracowanie optymalnego stanowiska w trosce o swoich mieszkańców – napisał wójt Stryszowa.

Zdaniem wójta Szymona Dumana brak jest obecnie tego rodzaju przepisów, które dawałyby gminie podstawę do dotowania działalności przewozów, np. poprzez pokrycie deficytu generowanego w związku z usługami świadczonymi przez przedsiębiorstwo.

Stosowne regulacje prawne w tym zakresie są obecnie w fazie przygotowywania przez stronę rządową. Istotne z tego punktu widzenia są także możliwości budżetu gminy Stryszów, w którym aktualnie brakuje środków na finansowanie tego rodzaju świadczeń – przekazał wójt.

Podczas spotkania przewoźnik wystąpił o wsparcie finansowe do gmin w wysokości 156 000 zł rocznie. Stwierdził, że jazda na tej trasie kompletnie mu się nie opłaca już od trzech lat oraz, że musi dopłacać do kursów. Problemem jest zbyt mała liczba osób, które korzystają z tych połączeń. Podczas jednego kursu busa  jeździ nim od 5 do 10 osób. Ponadto na rynku pracy jest tak trudna sytuacja, że nie można znaleźć kierowców, mimo, iż przewoźnik proponuje 4500 zł wynagrodzenia.

Wraz z Wójtem Lanckorony stwierdziliśmy, że postawienie nas w sytuacji „albo dostanę wsparcie finansowe, albo nie jeżdżę”, jest nie do zaakceptowania. Ponadto zauważyliśmy, że tak krótki okres czasowy, w którym mamy podjąć decyzję, bez żadnych wcześniejszych sygnałów mówiących o tym, że trasa jest nierentowna również budzi wiele zastrzeżeń – napisał Szymon Duman.

Spotkanie zakończyło się deklaracją ze strony przewoźnika, iż utrzyma funkcjonowanie kursów do 31 lipca.

Będziemy szukać najlepszego rozwiązania dla naszych Mieszkańców. Do Krakowa ze Stronia i Stryszowa można dojechać pociągiem, lub dopasować linię Wadowice- Kalwaria w dodatkowe kursy, które pozwolą naszym mieszkańcom dotrzeć do Kalwarii i z przesiadką dojechać do Krakowa. Istnieje również możliwość, że pojawi się inny przewoźnik, który będzie kursował na dotychczasowej trasie. Jesteśmy w stałym kontakcie i szukamy najlepszego rozwiązania w zaistniałej patowej dla mieszkańców sytuacji – przekazał wójt Szymon Duman.