Co z tymi koszarami w Wadowicach? Miasto chciało kupić, ale coś poszło nie tak

Co z koszarami? – krzyczał jeden z mieszkańców pod pomnikiem „dwunastaków” podczas Święta Niepodległości do burmistrza Wadowic. Sprawdziliśmy. Okazuje się, że miasto jeszcze niedawno chciało je wykupić. Co poszło nie tak?
Dawne koszary przy ulicy Lwowskiej nie są dziś być może imponującą wizytówką Wadowic, ale nadal to na tle innych budowli w mieście obiekt imponujący.
W poniedziałek podczas Święta Niepodległości, gdy burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński w swoim przemówieniu zachwalał odnowienie stojącego przed budynkiem pomnika żołnierzy 12 pułku piechoty, jeden z mieszkańców krzyknął:
Co z koszarami?!
Samorządowiec odniósł się do tego w swoim wystąpieniu i powiedział, że koszary nadal są własnością prywatną. Stąd też miasto – według niego – nie ma jak odnowić budynku.
Działka miasta kończy się dwa metry od pomnika i to jest fakt – dodał burmistrz.
Samorządowiec tego nie powiedział w poniedziałek, ale nie jest tajemnicą, że w zeszłym roku miasto prowadziło rozmowy z rodziną Moskałów, udziałowców spółki, do której należą koszary. Chodziło o to, że ratusz był zainteresowany wykupieniem koszarów i przeznaczenia budynku na cel publiczny. Negocjacje jednak nie przyniosły efektu.

Jak się dowiadujemy, o fiasku zdecydowała cena nieruchomości.
W Wadowicach są takie działki, które od lat widnieją w zasobach „na sprzedaż” w różnych agencjach nieruchomości i portalach obrotu nieruchomościami. Jedną z nich jest obiekt dawnych koszar 12 pułku piechoty przy ulicy Lwowskiej.
Aby wkupić koszarytrzeba wyłożyć 27 mln zł brutto na zakup spółki, w której zasobach znajduje się nieruchomość. Ostatnia aktualizacja ogłoszenia o sprzedaży budynku pochodzi z 8 listopada tego roku.
Dla potencjalnych inwestorów cena nieruchomości to jedno, a koszt jej adaptacji i przygotowania do wykorzystania to dodatkowo bardzo duże sumy, często nawet kilkukrotnie przekraczające cenę gruntu. Stąd też być może, znalezienie kupca na taką inwestycję może być bardzo trudne.
Budynek posiada pozytywną opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków w zakresie planowanej przebudowy. Stan prawny został uregulowany i obecnie jest on własnością spółki prawa handlowego (spółka z o.o). Obiekt posiada projekt budowlany wraz z pozwoleniem na Przebudowę, rozbudowę i zmianę sposobu użytkowania budynku produkcyjno-magazynowego dawnego Herbapolu w Wadowicach na potrzeby obiektu handlowo-usługowego – czytamy w ogłoszeniu.
Budynek od lat jest na etapie remontowania, a elastyczny projekt przewidywał przeznaczenie go w części parterowej na handel i usługi, na wyższych kondygnacjach restaurację, usługi spa, hotel lub mieszkania. Swego czasu zakładano adaptację pomieszczeń dawnych koszar pułkowych na: 140 mieszkań (od 35 do 158 m2), galerię handlową z 40 lokalami, restaurację, muzeum, dwa parkingi podziemne, trzy windy, oraz klatki schodowe.
Okazuje się jednak, że mimo okazałych parametrów, nieruchomość od 15 lat nie może doczekać przejęcia przez nowych właścicieli.
Budynek koszar wzniesiono w 1827 r. na potrzeby stacjonującego w Wadowicach 56. pp C.K. Powstał na planie kwadratu z wewnętrznym dziedzińcem otoczonym arkadowymi korytarzami. Naprzeciwko wybudowano stajnie dla 120 koni.
W 1918 r., po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, przemianowano nazwę pułku na 12 pp. Ziemi Wadowickiej, a koszary przy ulicy Lwowskiej stanowiły kwaterę pułkową.
Żołnierze pułku wsławili się w wojnie polsko – bolszewickiej w latach 1919 – 1921 biorąc udział w licznych bitwach. W 1939 r. oddziały 12 pp. czynnie brały udział w wojnie obronnej. Po II Wojnie Światowej koszary były siedzibą kilku zakładów pracy. Obecnie jest to jedyny w Polsce zabytek budownictwa militarnego tego typu.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl