#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dzięki zbiórkom Lenka chodzi na własnych nogach. Potrzebne dalsze leczenie, będzie kiermasz

Od kiedy się urodziła rodzina i bliscy zaczęli szukać rozwiązań, by pomóc jej stanąć na własne nogi. Lence w Polsce groziła amputacja nóg. Teraz ma 9 lat i chodzi. Potrzebne jest jednak dalsze leczenie i oczywiście ogromne środki, aby nie zaprzepaścić tego, co udało się do tej pory osiągnąć. Wkrótce kiermasz na wadowickim rynku.

Lena Cholewa to mieszkanka Stryszawy ( pow. suski). Jej historia poruszyła serca nie tylko mieszkańców powiatu suskiego. W akcję zbierania pieniędzy na operację przyłączyła się rzesza ludzi z całej Polski. Walka o zdrowe nóżki cały czas trwa. Lenka bowiem urodziła się z wrodzonym niedorozwojem kości piszczelowych, ma też stopy końsko-szpotawe oraz paluchy dodatkowo wrodzone (tibial hemimelia).

W Polsce, przy takich schorzeniach, lekarze proponują jedynie amputacje. Rodzice nie chcieli by ich córeczka chodziła w protezach, nawet tych najbardziej nowoczesnych. Nadzieję dał im doktor Paley ze Stanów Zjednoczonych. Bardzo kosztowna operacja powiodła się. Rodzina mogła sobie na nią pozwolić dzięki wielu darczyńcom i ludziom dobrej woli, którzy organizowali zbiórki.

Obecnie Lenka jest już po trzech etapach leczenia. To wiele operacji i wyczerpującej rehabilitacji.

Dzięki waszym Wielkim Sercom i Wielkiej Pomocy mogę chodzić na własnych nóżkach chodzić do szkoły i bawić się z rówieśnikami. Aby moje marzenie o pełnej sprawności się spełniło, potrzebuję jeszcze 1-2 etapy leczenia oraz usunięcie płytki z lewej nóżki i wielu godzin rehabilitacji. W klinice doktora Paley Instytut w USA. Nasza historia to przykład dramatycznej walki o zdrowie dziecka… Gdybyśmy się poddali, Lenka była by dziś dzieckiem bez nóg, skazanym na wózek inwalidzkim – czytamy w treści zbiórki organizowanej na portalu pomagam.pl TUTAJ.

Lenkę czeka w najbliższym czasie operacja lewej nóżki usunięcie płytek 8-plate oraz usunięcie płytki lewego stawu skokowego oraz długiej rehabilitacji, aby mogła powrócić do formy przed operacją.

Wierzę, że pewnego dnia zapomnę ten wielki ból, który już przeszłam i muszę przejść, będę mogła żyć jak moi rówieśnicy. Wiem, że jest ciężki czas dla zbiórek. Jeśli nie zbierzemy na czas pieniędzy mamy czas 1 rok, wszystko przepadnie … Moje dotychczasowe leczenie pójdzie na marne oraz mój wielki ból. Neurologicznie jestem zdrową dziewczynką, chodź los odebrał mi sprawność nóżek, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić do pełnej sprawności – czytamy w opisie zbiórki.

Tymczasem w najbliższą niedzielę (5.11) w Wadowicach organizowany będzie specjalny kiermasz. Pod bazyliką na rynku nabyć będzie można ciasta, ale nie tylko. Organizatorzy zbiórki zachęcają też do wrzucania datków do puszek.