#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dziwna sytuacja na placu Kościuszki. Operator wygrał przetarg, nie podpisał umowy, a pobiera opłaty

Mimo upływu dwóch miesięcy firma, która wygrała przetarg, na dzierżawę parkingu i pobór opłat nie podpisała z miastem umowy. Mimo to pobiera opłaty.

Od 1 lipca parking przeszedł w zarządzanie prywatnej firmy. Ratusz zdecydował, że nie będzie prowadził parkingu we własnym zakresie, bo więcej zyska na wynajmie. 

Stawka wywoławcza w przetargu dla parkingu na placu Kościuszki wynosiła 12 zł za metr kwadratowy. Licytacja czynszu dla 2351 metrów na Kościuszki rozpoczęła się od kwoty 28 tys. złotych netto miesięcznie.

Licytację wygrała osoba fizyczna, Maria Warchał z Wadowic. Wylicytowała kwotę 49 815 złotych brutto miesięcznie czynszu. Najemca nie ma jednak łatwo, bo oprócz tego do kasy miejskiej musiał wpłacić przy podpisaniu umowy pięciokrotność czynszu, czyli blisko 250 tysięcy złotych kaucji.

Tymczasem jak dowiaduje się portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh, interes na parkingu nieco się skomplikował, a miasto może mieć poważy problem. Najemca bowiem mimo upływu dwóch miesięcy nie podpisał umowy.

Jak to się stało, że urzędnicy wydali nieruchomość firmie bez podpisanej umowy? Tego nikt nie potrafi w Urzędzie Miasta nam wyjaśnić. Wygląda jednak na to, że w Wadowicach można wygrać przetarg, nie podpisać umowy i realizować zlecone od gminy zadanie.

Na placu Kościuszki firma, która wygrała przetarg, prowadzi bowiem działalność i pobiera opłaty. Jednocześnie wzrosły opłaty za parkowanie z 3 do 4 zł za godzinę.

Jak się dowiadujemy ratusz nie ma na razie problemu z regularnym egzekwowaniem czynszu, a gdyby taki powstał, to i tak ma zabezpieczenie na koncie w postaci ćwierć miliona złotych.