#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Nie budowali ścieżek rowerowych, bo się procedury dłużyły? Podobno teraz ma już coś ruszyć

W maju 2013 roku mieszkańcy gminy Wadowice i okolic zorganizowali happening, który miał zmobilizować władze miasta do budowy ścieżek rowerowych. Rok później można było już przejechać się sporym kawałkiem trasy. Dlaczego do tej pory nie ma ich więcej?

Ścieżkę rowerową w kierunku Jaroszowice- Zbywaczówki Wadowice wybudowały już w 2014 roku. Potocznie zwana Gładyszówką, powstała w błyskawicznym tempie, pod koniec ostatniej kadencji ówczesnej burmistrz, niejako pod naciskiem opinii publicznej. W 2014 roku, dokładnie 28 września, na swoim blogu, obecny burmistrz Mateusz Klinowski miasta krytykował żwirową nawierzchnię ścieżki rowerowej.

Wydawałoby się, że położenie na niej asfaltu jest tylko kwestią czasu. W czasie swojej kadencji jednak zrezygnował z tego pomysłu, czekając na realizację przez samorząd wojewódzki, inwestycji pod nazwą VeloSkawa.

Ten odcinek znalazł się bowiem w planach budowy trasy VeloSkawa biegnącej z Suchej Beskidzkiej, aż do Oświęcimia. W ramach tego projektu zrealizowana zostanie nawierzchnia asfaltowa na odcinku ok. 2,5 km na wykonanym już przez gminę Wadowice ciągu pieszo-rowerowym pomiędzy Wadowicami, a Jaroszowicami – Zbywaczówką. Na razie cały czas czeka na realizację.

Jakiś czas temu na stronie miejskiej, być może „omyłkowo” starano się powiedzieć mieszkańcom, że „przez ostatnie 2 lata [gmina] wykonała 3200 metrów ścieżek rowerowych”. Jednak po naszej prośbie o sprecyzowanie miejsc, w których to miały powstać te ścieżki, nagle zmieniono narrację w oficjalnym przekazie.

Poinformowano nas, że najbliższych planach jest wykonanie 1600 metrów ścieżki na trasie Wenecja-Jaroszowice, od mostu na rzece do przepustu drogowego.

Tymczasem minęło kilka lat od kiedy w mieście rządy sprawują nowi ludzie. I… nic, aż do roku wyborczego. Teraz burmistrz się tłumaczy.

Mateusz Klinowski, nie ukrywając swojej „dumy”, poinformował na Facebooku o w końcu rozpisanym przetargu. Jak twierdzi, aż dwa lata czekano na potrzebne uzgodnienia.

W przetargu gmina zaznaczyła, że pożądany okres budowy wynosi 25 dni od daty przekazania placu budowy i planuje wydać na ten cel ok 166 tys. zł. Otwarcie ofert miało miejsce 9 kwietnia. Jednymi z najkorzystniejszych ofert pochwaliły się firmy z Zebrzydowic i Jaroszowic. Jeszcze nie ma informacji, którą firmę wybrała gmina.

Jest więc szansa na realizację tej inwestycji w tym roku.