Nie było pieniędzy na remont pomieszczeń dla lekarzy podstawowej opieki

Dyrekcja szpitala w Wadowicach ustosunkowała się do sytuacji braku gabinetów Podstawowej Opieki Zdrowotnej na swoim obiekcie. Okazuje się, że nie ma gabinetów lekarskich, ponieważ pomieszczenia po NZOZ Medyk to ruina, a szpital nie otrzymał pieniędzy na remont generalny. Od kogo?
Przypomnijmy, dwa lata temu, Starostwo Powiatowe w Wadowicach, będąc organem prowadzącym lecznicę, wpisało w statut ZZOZ prowadzenie Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ).
31 grudnia 2013 roku z budynków przy ul. Karmelickiej, bezpośrednio przyłączonych do szpitala powiatowego, wyprowadził się NZOZ Medyk, który od lat przyjmował setki pacjentów w centrum miasta. Cieszył się ogromnym zainteresowaniem, ponieważ dla pacjentów powiatu miejsce to było bardzo dobrze skomunikowane transportowo. Medyk wraz z wieloma pacjentami musiała się jednak przenieść na ul. Wojska Polskiego do budynku „Podhalanina”.
Wydawać się mogło, że podejmując miesiące wcześniej decyzję o wpisaniu POZ do statutu ZZOZ starostwo bierze pod uwagę rozpoczęcie właśnie takiej działalności w budynkach byłego Medyka. Jeśli tak było to pomysł ten uległ szybkiej weryfikacji.
Otóż jak się dowiadujemy od dyrekcji szpitala do tej pory nie otrzymał on żadnego wsparcia finansowego ze strony Starostwa, a z własnej kieszeni nie mógł sfinansować generalnego remont pomieszczeń.
Stan techniczny pomieszczeń po dawnym NZOZ „MEDYK” jest na tyle zły, że cała powierzchnia wymaga remontu kapitalnego – informuje Urszula Lasa, dyrektor Szpitala Powiatowego w Wadowicach.
Przyznaje, że szpital „zamierzał zorganizować” dodatkowy punkt podstawowej opieki, ale aby to zrobić, potrzebował pieniędzy. Od kogo? Od Starostwa Powiatowego w Wadowicach, które wpisało w statut szpitala taką właśnie działalność.
Zobowiązanie Dyrekcji Szpitala do zorganizowania nowej działalności (POZ) wiązać się powinno z zapewnieniem środków na pokrycie wydatków związanych z wykonaniem tych zadań – informuje dyrektor Lasa.
Zgodnie z art. 38 ust. 2 i ust. 3 ustawy o działalności leczniczej, na który powołuje się tutaj dyrekcja, to właśnie „jednostka samorządu terytorialnego może nałożyć na podmiot leczniczy […] obowiązek wykonania określonego zadania. W przypadku nałożenia obowiązku wykonania zadań […] zapewnia się środki na pokrycie wydatków związanych z wykonaniem tych zadań”.
Tak więc skoro Szpital „zamierzał” stworzyć POZ i miał to w statucie, czyż nie wystarczyło poprosić Starostwo o sfinansowanie takiego remontu? Dyrekcja nie rozwija tego wątku wskazując na inny ważny aspekt tworzenia POZ w Polsce.
Otóż jeśli udałoby się wygospodarować miejsce na prowadzenie takiej działalności potrzebne byłoby także: rejestracja działalności, pozyskanie lekarzy, otrzymanie kontraktu od NFZ, który uwarunkowany byłby pozyskaniem co najmniej 2700 zdeklarowanych pacjentów. Biorąc pod uwagę , że w naszym powiecie jest około 160 tys mieszkańców i nie każdy ma POZ w swojej miejscowości , nie powinno być chyba z tym problemu.
Remont generalny pomieszczeń to na pewno duża inwestycja, ale wpisując POZ w statut ZOZZ starostwo powinno się liczyć z tym, że potrzebne będą na to pieniądze. Dlaczego od tak długiego czasu nie znalazły się fundusze?
Tymczasem Starostwo Powiatowe w Wadowicach znajdowało pieniądze na inne inwestycje, chociaż nie wszystkie udało się zrealizować. Z budżetu powiatu planowano wygospodarować 70 000 zł na remont dachu świetlicy dzierżawionej przez Stowarzyszenie Dać Szansę przy ul. Kochanowskiego w Wadowicach. „Planowano” ponieważ większość członków Zarządu Powiatu nie wyraziła na to zgody, ze względu na ważniejsze wydatki samorządu.
Trzeba tutaj wspomnieć, że we wrześniu Starostwo przekazało pod wynajem ten, prawie 50 metrowy, lokal z własnych zasobów nieruchomości. Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą, prezesem Stowarzyszenia jest żona Starosty.
Co pozostało więc Starostwu? Wykreślić ze statutu ZOZZ zapis o POZ. Ta próba także się nie powiodła, ponieważ trzech członków Zarządu zauważyło konieczność prowadzenia POZ przy szpitalu.
Na uwagę zasługuje też fakt, iż oświadczenie dyrekcji szpitala jest rozbieżne z oświadczeniem organu prowadzącego, czyli starostwa w osobie Marty Królik. Pisze ona, że głównym powodem braku Podstawowej Opieki Zdrowotnej był brak zainteresowania ze strony środowiska lekarskiego.
Pomimo podjętych działań do chwili obecnej, przede wszystkim z powodu braku chętnych do pracy lekarzy specjalistów, nie udało się uruchomić tej działalności w ZZOZ w Wadowicach-pisze wicestarosta.
Oczywiście jedno drugiemu nie przeczy, ale zastanawiający jest nacisk na dwie różne – główne, przyczyny takiego stanu rzeczy.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








