Nie ma chętnych na miejskie szalety. To zły pomysł na biznes?

Urząd Miasta nie zrobi na razie interesu na dzierżawie szalet miejskich. Nie ma chętnych do prowadzenia tego przybytku, a i urząd nie ma pomysłu jak na nich zarobić.
Kolejny przetarg na wynajem publicznych toalet w Wadowicach zakończył się dla Urzędu Miasta porażką. Ratusz unieważnił przetarg z powodu braku chętnych.
Miasto chciało wynająć lokal użytkowy w postaci szalet o powierzchni 29,00 m² położony w Wadowicach przy ul. Trybunalskiej. Stawka wywoławcza czynszu nie była zbyt wygórowana i wynosiła zaledwie 2 zł plus VAT.
Mimo wysiłków urzędników, by zgłosić ten ważny dla miasta przetarg nie udało się namówić nikogo do zrobienia tutaj interesu.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radna Maria Zadora pytała urzędników, czy szalety wzorem parkingu na Kościuszki nie mogłyby być obsługiwane przez pracowników interwencyjnych ratusza. Radni zwracali uwagę, że w związku ze zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży ten obiekt może mieć duże znaczenia dla miasta.
W tej chwili nie ma jednak możliwości, by pracownicy interwencyjni obsługiwali ten przybytek. Miasto ma ich za mało i skierowani zostali do innych prac. Szalety pozostaną więc zamknięte.
Urząd szykuje się do kolejnej licytacji toalet i liczy na to, że ktoś w końcu uwierzy, że można na nich zarobić.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








