#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Nie ma mowy o podwyżkach za energię elektryczną?

Jak twierdzą specjaliści od „brukselskich” negocjacji prąd nie zdrożeje o 80 %. Ba! Polska ma nawet zyskać , dzięki wynegocjowanym zezwoleniom na emisję zanieczyszczeń. A wszystko podobno przez „fikołki” negocjacyjne zrobione przez naszych dyplomatów.

Ile w Wadowicach płaci przeciętny Kowalski na prąd w swoim domu? Średnio około 150zł za jeden miesiąc. Jeszcze niedawno istniało poważne zagrożenie, że ta kwota może wzrosnąć nawet do 270zł , ale podobno udało się zrobić coś „niewykonalnego” w Brukseli.

Premier Ewa Kopacz, wicepremier Janusz Piechociński i jeszcze kilku innych dyplomatów gościło na salonach urzędników brukselskich w trakcie tak zwanych negocjacji pakiety klimatycznego. Podczas gdy świat ma, generalnie mówiąc, w nosie obniżanie emisji dwutlenku węgla, Unia Europejska postanowiła pokazać, że jednak potrafi.

Chodziło o dość duże ograniczenia, które mogły skutkować 80-procentowym wzrostem cen za energię w naszym kraju, którego energetyka opiera się przede wszystkim na węglu.

Być może dlatego, że nasi przedstawiciele grozili użyciem weta i zerwaniem negocjacji , najwięksi energetyczni przeciwnicy Polski postanowili zgodzić się na niektóre ustępstwa. A chodzi o tak zwane darmowe zezwolenia na emisję niezdrowych gazów.

Polska jako jedno z niewielu Państw w Unii może rozdawać firmom energetycznym za darmo. Gdyby wprowadziła odpłatność na pewno ceny energii skoczyłyby w górę. Jednak udało się. Aż do 2030 roku nie ma mowy o niekorzystnych dla polskich firm opłatach za emisję. Dodatkowo udało się wynegocjować jeszcze kilka innych rzeczy, które mają przynieść nawet pewne oszczędności.

Teraz Polska ma kilkanaście lat na to by wykorzystać powyższe ustalenia dla rozwoju mniej szkodliwych źródeł energii.