Parking burmistrza Klinowskiego zrobiony „na dziko”. To samowola użytkowa

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wezwał burmistrza Wadowic do usunięcia naruszenia prawa na parkingu przy ulicy Wojtyłów. Nadzór budowlany stwierdził, że Klinowski zorganizował parking „na dziko”.
Bezpłatny parking uruchomiony przez burmistrza Mateusza Klinowskiego na działce przy ulicy Wojtyłów, którą zabrał spółce JAF Inwestycje, nie spełnia wymogów prawa budowlanego.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego po kontroli stwierdził, że obiekt jest…samowolą użytkową. Kontrola wykazała nieprawidłowe zorganizowanie komunikacji na parkingu, burmistrz nie zadbał o uzgodnienia z policją w sprawie wjazdu i zjazdu na parking.
Ponadto linie wyznaczające przejazd oraz miejsca parkingowe namalowano bez zachowania wymaganych przepisami prawa budowlanego parametrów. Miejsca postojowe są tutaj za wąskie, tak samo przejazd. Przypomnijmy, że linie malowano na zlecenie burmistrza dosyć swobodnie pod osłoną nocy.
Co gorsza prawdopodobnie miasto nie wykupiło dodatkowej polisy ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej na ten obiekt. Już teraz może to rodzić olbrzymie trudności przy wypłacie ewentualnych odszkodowań, o które już występują do miasta poszkodowani. W listopadzie doszło tutaj do wypadku, w którym fruwający płot postawiony na zlecenie burmistrza uderzył w głowę jedną osobę i uszkodził zaparkowany tutaj samochód.
PINB wezwał burmistrza do niezwłocznego usunięcia naruszenia prawa i przedstawienia ekspertyzy dotyczącej organizacji ruchu w tym miejscu. Musi szybo zalegalizować „samowolę użytkową”, ale nie będzie to łatwe.
Na istniejący tutaj parking pozwolenie budowlane posiada nie miasto lecz spółka JAF Inwestycje prowadząca restaurację Ogrodowa. Do niej też należy sąsiednia działka. W listopadzie tego roku burmistrz Mateusz Klinowski wypowiedział spółce umowę. Podstawą wypowiedzenia umowy było nie przyjęcie przez spółkę wysokiej stawki czynszu, jaką burmistrz chciał narzucić.
Klinowski zwiększył z dnia na dzień czynsz za dzierżawę 1200 metrów o 100 procent. Do tej pory spółka płaciła 90 tysięcy zł rocznie plus VAT i podatek od nieruchomości, według nowej stawki miałaby płacić prawie 180 tys. zł.
Zdaniem właścicieli spółki zwiększenie o sto procent czynszu czyniło dzierżawę tego miejsca nieopłacalnym. Spółka zwracała uwagę, że decyzja burmistrza była złośliwa i podjęta z zamiarem zaszkodzenia inwestorowi oraz pozbawienia miasta dochodów.
Rzeczywiście po kilku tygodniach okazało się, że nie było żadnego ekonomicznego uzasadnienia dla decyzji burmistrza o podniesieniu czynszu, bo Klinowski nie był w stanie już po wypowiedzeniu umowy wynająć tego miejsca innemu podmiotowi i zwiększyć dochody z tego parkingu do budżetu miasta. Teraz Wadowice nie zarabiają na parkingu, a miejsca postojowe są tutaj bezpłatne. Korzystają z nich głównie urzędnicy Urzędu Miasta, pracownicy ZUS i sanepidu.
Klinowskiemu z racji tego, że zorganizował parking „na dziko” grozi wysoka grzywna, a jednocześnie tą sprawą zajmuje się też prokuratura. Jest bowiem podejrzenie, że burmistrz przekraczając swoje uprawnienia działał złośliwie na szkodę interesu prywatnego i publicznego.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








