#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Poruszona mieszkanka do radnych na sesji w Andrychowie: „Moją mamę zabiliście”

W Andrychowie odbyła się sesja rady miasta, na której głównym punktem było uchwalenie budżetu na 2025 rok. W czasie sesji swoje wystąpienie miała mieszkanka, która chciała wypowiedzieć się na temat sytuacji budowy ronda w Roczynach.

W grudniu 2024 roku ruszyła budowa ronda w Roczynach. Inwestycja obejmuje przebudowę ulicy Bielskiej, na skrzyżowaniu z ulicami Środkową i Sportową.

Inwestycję zaplanowano i zaprojektowano jeszcze za rządów poprzedniego burmistrza Tomasza Żaka. Wykonawcą jest firma Drog- Bud ze Spytkowic.

Według założeń budowa ronda powinna zakończyć się w połowie bieżącego roku. Budowlańcy się uwijają, ale nie wszystkim mieszkańcom podobają się niektóre rozwiązania projektowe.

Jedna z mieszkanek na sesji rady w środę (29.01) przedstawiła swoje argumenty, w których zaznacza, że poziom jezdni jest wyżej o metr od jej działki i musi schodzić z ulicy do swojej posesji, co jest bardzo uciążliwe.

Do garaży nie mam wjazdu. Żeby wjechać do tylnego ogródka, moja brama otwiera się na zewnątrz. Teraz tam jest metrowy krawężnik. Jestem zszokowana. Ja się na to nie zgadzam. Ja chcę mieć wjazd i wejście do domu – relacjonowała mieszkanka w czasie sesji radnych.

Na ekranie radnym pokazano sytuację z budowy.

O proszę, to jest moje wejście. Jak ja mam wejść do domu? Mam chore biodro. Jak ja wjadę na wózku? Proszę tak zrobić, ja chcę mieć wjazd – powiedziała mieszkanka.

W dalszej części mieszkanka zaznaczała, że teraz trzeba by było rozebrać 300 metrów drogi. Prosiła też, żeby wymienić jej bramę na przesuwną, żeby mogła wjeżdżać na podwórko. Kobieta ze łzami w oczach opowiedziała też bardzo osobistą historię o mamie, która mieszkała w tym domu i bardzo przejmowała się przebudową drogi i sytuacją z wjazdem.

Dzwoni do mnie rano, że się dusi. Wieczorem dostała zawału, przez Was, bo była 80-letnią kobietą, ale była zdrowa. Przez miesiąc ją wykończyliście. Piękny ogród, mam zdjęcia, wszystkie drzewka zniszczyliście. Moją mamę zabiliście. Jak ja mam żyć? – mówiła wyraźnie wzruszona mieszkanka.

Na koniec kobieta zapytała retorycznie, czy ta inwestycja była tam potrzebna.

Nie zostawię tego, bo to kosztowało życie mojej mamy.Przez miesiąc się gryzła i było za późno, bo żeście wymyślili sobie rondo, ciekawe po co. Zwykłe światła nie wystarczyły? – mówiła podirytwana mieszkanka.