#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Prezes Maspexu chciałby więcej od swojej firmy. Nie zostawia suchej nitki na prawie w Europie

Prezes Maspexu mówi o ogromnych przychodach jego firmy i zdradza swoje ambicje dotyczące kolejnego rekordu przychodów firmy z Wadowic. Nie ukrywa też, że realia prowadzenia firm w Polsce i Unii Europejskiej są delikatnie mówiąc „trudne”.

Mimo aż 15 mld przychodu rocznie prezes Maspexu nie ukrywa, że aby firmę można było nazwać „dobrą” musi osiągać lepsze wyniki w rentowności.

Przy tych 15 mld zł obrotu udaje nam się osiągać gdzieś koło 13 proc. rentowności EBITDA, co jest poniżej tego, co powinno być. Uważam, że dobre firmy powinny krążyć w okolicy 15 proc. – powiedział w programie „Biznes w klasie” Krzysztof Pawiński, prezes wadowickiego Maspexu.

Pawiński zdradził w rozmowie z dziennikarzem money.pl, że chciałby, aby firma osiągała przychody na poziomie 20 mln zł rocznie, a tak zwany zysk operacyjny powinien być wyższy niż obecnie ( obecnie to około 2 mld zł). Dzięki tym pieniądzom Maspex mógłby lokować pieniądze w dalszy rozwój, budując „pierwszą globalną markę”.

Często jestem pytany o receptę na sukces i oczywiście nie ma takiej. Natomiast jeśli jest coś, co pomaga osiągnąć sukces, to przede wszystkim reinwestycja zysków. To jest podstawowa sprawa, która buduje masę mięśniową polskich firm i myślę, że w moich obserwacjach absolutnie większość firm to robi rozsądnie, ostrożnie i to, czego nam trzeba, żeby zagrać naprawdę w pierwszej lidze, to jest przede wszystkim czas – powiedział w programie „Biznes Klasa” poralu money.pl Krzysztof Pawiński.

W trakcie rozmowy Pawiński przypomniał, że tworząc z kolegami Maxpex zyski były inwestowane w firmę, nie w osobiste dobra materialne. To dzięki takiemu działaniu wadowicka firma spożywcza stała się prawdziwym gigantem na skalę międzynarodową. Jednocześnie biznesmen zauważył, że budowanie firm w regionie nie jest kolorowe.

Prezes Maspexu zauważa, że w Polsce i Unii europejskiej bardzo trudno jest prowadzić biznes ze względu na przeregulowanie przepisów.

Od 2019 roku Unia Europejska wydała 13 tysięcy przepisów regulujących, kiedy w Stanach Zjednoczonych wydano ich 3 tysiące – argumentuje prezes Maspexu.

Pawiński przypomina, że niedawno zakończyła się sprawa w Sądzie Gospodarczym, która trwała od 13 lat (!). Nie było jednak wyroku, tylko ugoda.

Nasze prawo do sądu stało się iluzoryczne. Mówię o naszych sporach gospodarczych. Dlaczego? Bo tyle to trwa, że często strony już zapomniały, o co się sądzą – mówi prezes Maspexu.